Podatek wzrósł dziewięciokrotnie

Dotychczas 25 zł, teraz już 225 zł. Na dziewięciokrotnie wyższy podatek za 9-arową działkę skarży się mieszkanka Białopola. – Geodeta stwierdził, że moja działka jest budowlana i teraz muszę płacić więcej. A u sekretarza i radnych gminy nic nie pozmieniał. Nadal mają działki zagrodowe i płacą jak dotychczas. Jak to możliwie? – pyta oburzona kobieta.

Gmina Białopole przygotowuje się do scalania gruntów. Aby zostało przeprowadzone odpowiednio, trzeba było porównać ewidencję gruntów ze stanem rzeczywistym i nanieść stosowne zmiany. Jedną z nich była zmiana klasyfikacji działek, przykładowo: z rolnej na budowlaną. Dotyczyło to jednej z mieszkanek Białopola, o czym została poinformowana kilka miesięcy temu. Problem pojawił się w momencie, gdy kobieta otrzymała pismo z Urzędu Gminy naliczające podatek od gruntów.
– Zawsze płaciłam 25 zł za 9 arów. A teraz przyszło mi do zapłaty 225 zł. Za tę samą działkę! – denerwuje się kobieta. – Nikt nam nie powiedział, że ta zmiana będzie nas tyle kosztować. Dopiero jak nam sołtys przyniósł te świstki z kwotą do zapłaty, to się dowiedzieliśmy – skarży się i pyta, jak to możliwe, że sekretarz i radni gminy nadal mają działki zagrodowe i płacą za nie grosze.
Sekretarz Waldemar Szykuła dziwi się, że mieszkańcy mają pretensje, że gmina naliczyła im tak duży podatek. – Gmina naliczyła go na podstawie operatu klasyfikacji gruntów, który otrzymaliśmy ze starostwa – przekonuje.
Wicestarosta Tomasz Szczepaniak tłumaczy natomiast, że o klasyfikacji gruntów decydują geodeci z Wojewódzkiego Biura Geodezji. – Po ich opinii wysyłamy decyzje mieszkańcom. I tak też było w tym przypadku. Jeśli ktoś się z nią nie zgadzał, miał możliwość odwołania. W Białopolu nikt z niego nie skorzystał. Dopiero dziś robi się szum, gdy wójt na podstawie naszej ewidencji wystawił nakaz podatkowy. Przecież ludzie mieli świadomość, że działka budowlana rządzi się innymi prawami niż rolna – mówi wicestarosta. (mg)

UDOSTĘPNIJ