Podejrzewali go o korupcję. Kandyduje na wójta

– Ktoś chce mi zaszkodzić przed wyborami – tak zarzuty o skazanie w aferze za łapówkarstwo komentuje Janusz Święcki, kandydat na wójta gminy Izbica.

Walka o władzę w gminie Izbica zapowiada się pasjonująco. Do wyborów zgłosili się: obecny wójt Jerzy Lewczuk (kandydujący z własnego komitetu wyborczego), Bolesław Hałata (wójt gminy w latach 90., własny komitet), Wioletta Niedźwiecka (popierana przez PiS przewodnicząca rady gminy Izbica) oraz Janusz Święcki, członek PSL, ale startujący z własnego komitetu. To właśnie wokół Święckiego zrobiło się w ostatnim czasie gorąco.

– Nie wiem, jak ten pan może w ogóle kandydować na wójta, skoro kiedyś został skazany za udział w aferze łapówkarskiej – doniósł nam anonimowo mieszkaniec Izbicy. Święcki, jako egzaminator w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Chełmie, miał „brać w łapę” za pomyślne zdanie egzaminu na prawo jazdy. – Gdyby było to prawdą, to dziś nie pracowałbym w WORD, a nadal tam pracuję – komentuje zarzuty Janusz Święcki.

– Dziś ktoś rozpowszechnia te plotki, bo chce mi zaszkodzić w walce o stanowisko wójta gminy Izbica. Prawdą jest, że byłem podejrzany o korupcję, ale zostałem uniewinniony, na wszystko mam papiery – zarzeka się. Święcki startuje w wyborach, bo – jak twierdzi – poprosiła go o to cześć radnych i mieszkańcy gminy. Nie podoba mu się polityka obecnego wójta Jerzego Lewczuka. – Oczywiście liczę na wygraną, mam pomysły, co zrobić, by nasza gmina rozwijała się – podkreśla. (kg)