Podlodowe mistrzostwa koła Moczykij

W niedzielę (20 stycznia) na zbiorniku Stańków odbyły się podlodowe mistrzostwa koła „Moczykij”. Startowało 18 zawodników.

Mistrzem koła został Waldemar Skoczylas z wynikiem 1640 g. Drugie miejsce zajął Sławomir Korneluk (1620 g), a podium zamknął Zbigniew Kowalczyk (1270 g). Kolejne miejsca zajęli: Marcin Łukaszczuk (1240 g), Artur Gajcy (1200 g), Mariusz Jaryniuk (1100 g). Sędziowali: Stefan Adamowski i Albert Pikus.

Organizatorzy imprezy dziękują wszystkim uczestnikom za udział w zawodach i za miłą sportową atmosferę. Mistrzostwa zakończyło wspólne ognisko i poczęstunek.

Spod huszczańskiego lodu

(19 stycznia) W Huszczy na Ukrainie przebywała kilkunastoosobowa delegacja gminy Dorohusk, która uczestniczyła w uroczystościach „Wodohreszcza”, zwanych też świętem Jordanu. Przed religijną ceremonią nie zabrakło zawodów wędkarskich. Gminę Dorohusk w podlodowych zmaganiach reprezentowali: Jerzy Dyczko z Zamieścia, Andrzej Nafalski z Dorohuska i Janusz Kowalski z Husynnego, wytypowani przez Zarząd Koła Polskiego Związku Wędkarskiego w Dorohusku. Po raz kolejny, trzeci rok z rzędu, w tej rywalizacji zwyciężył Jerzy Dyczko, łowiąc 23 ryby, za co został nagrodzony zestawem przyborów wędkarskich.

Zaproszenie na zawody Cementowni Sum

Zarząd Koła PZW przy Cementowni SUM zaprasza swoich członków na podlodowe mistrzostwa koła, które odbędą się 3 lutego na jez. Wereszczyńskim k/Urszulina. Zbiórka w dniu zawodów o godz. 6:30 przy ul. Wołyńskiej w Chełmie (Przychodnia), gdzie będzie podstawiony autokar. Zgłoszenia będą przyjmowane telefonicznie: 506-153-584 i 519-060-555.

Podlodowe Grand Prix

Zarząd Okręgu PZW w Chełmie informuje, że 2 lutego na jez. Sumin odbędą się I Podlodowe Zawody Grand Prix Okręgu. Zbiórka nad jeziorem o godz. 8:00. Zawody będą przeprowadzone w jednej 4-godzinnej turze. Obowiązuje zakaz wędkowania na błystkę podlodową. Prawo udziału mają zawodnicy indywidualni oraz 3-osobowe drużyny kół (każde koło wystawia jedną drużynę).

Zawodnicy zgodnie z regulaminem zawodów PZW muszą posiadać raki na buty lub linkę asekuracyjną. Obowiązuje opłata startowa w wysokości 20 zł (opłata za osobę towarzyszącą: 15 zł). Zawodnicy indywidualni są proszeni o wpłatę startowego na konto bankowe: PKO S.A. nr 72 1240 2223 1111 0000 3577 0071, w tytule należy wpisać „I Podlodowe GP”. Zgłoszenia będą przyjmowane do 30 stycznia br. włącznie (tel. 82-5630-822).

Kłusownicy nie próżnują

W ostatnich dniach pracownicy biura Okręgu przeprowadzili akcje kontrolne na zbiornikach Wytyczno i Husynne. Efektem był ujawnienie zastawionych pod lodem 5 sieci typu drygawica, w których znajdowały się okazałe szczupaki (6 sztuk o łącznej wadze kilkunastu kilogramów) oraz wzdręgi, z których jedna mogła ważyć około kilograma. Ryby były na szczęście w dobrej kondycji i wróciły do wody.

Uzupełnianie sprzętu przed sezonem

Większość wędkarzy wykorzystuje okres zimowy do uzupełniania sprzętu przed nadchodzącym sezonem wędkarskim. Niemal każdy, planując zakupy, nie ogranicza się tylko do sklepów miejscowych, lecz przegląda także strony internetowe w poszukiwaniu okazji albo tzw. „sprzętowych perełek”. Zakupy w miejscowych sklepach mają tą zaletę, że nie są kupowaniem „w ciemno”.

Zakupy internetowe są rozsądniejsze, gdy znamy sprzęt. Możemy wtedy szukać ceny najkorzystniejszej, doliczając oczywiście opłatę za wysyłkę towaru, ponieważ w wielu przypadkach po zsumowaniu okazja przestaje być okazją. Przed każdym zakupem warto zapoznać się z opiniami o sklepie.

Jaki sprzęt kupować? To zależy głównie od zasobności portfela i tego, czy sprzęt ma przynosić frajdę, czy będzie służył tylko do wyławiania rybiego „mięsa”. Przy wędziskach wyznacznikiem jakości i klasy jest na pewno cena, chociaż i tak w niektórych przypadkach może być kalkulowana na podstawie nazwy i renomy firmy, a nie jakości i przydatności. Użyte do budowy wędzisk najnowsze technologie nie zawsze są zauważalne podczas użytkowania.

Doświadczony i świadomy swoich potrzeb wędkarz weźmie wędkę do ręki i od razu oceni, czy spełnia jego oczekiwania. Gorzej jest z kołowrotkami, bo to, co najważniejsze, jest schowane pod obudową, a przecież nikt nie pozwoli nam przed zakupem rozłożyć kołowrotka na czynniki pierwsze.

Z pomocą przychodzą tu fora internetowe, na których takie „rozbierane sesje” prezentowane są przez osoby zajmujące się zawodowo konserwacją i naprawą kołowrotków. Zimowe wieczory są długie i z braku innego zajęcia warto poświęcić trochę czasu na czytanie fachowych postów lub recenzji.

Często okazuje się, że niedrogie kołowrotki wcale nie muszą być gorsze od tych z górnej półki, a często wytrzymują też znacznie lepiej „katowanie” podczas wieloletniej eksploatacji. Jak ważny jest kontakt z klientem, widać po opiniach największych polskich sklepów internetowych, gdzie klient poszukujący np. feeddera ma okazję porozmawiać z pracownikiem , który posiada wiedzę fachową i praktyczną na temat tej właśnie metody, a nie takim, co sprzętu nie miał w ręku, a próbuje po prostu jak najszybciej wypchnąć towar.

W większości takich sklepów pracują czynni wędkarze, potrafiący doradzić w doborze sprzętu do określonej metody. O fachowości tej mogłem się wielokrotnie przekonać w sensie pozytywnym, gdy kupowałem sprzęt znany tylko z opinii, ponieważ w miejscowych sklepach nawet nie bardzo wiedzieli, co to za wędka i firma. Nie ryzykowałem dużo, bo szanujący się handlowcy dają możliwości zwrotu towaru.

Dobre firmy nie produkują dużo, zazwyczaj jest to kilka corocznie udoskonalanych serii po długich testach prowadzonych w większości przez uznanych mistrzów. Firmy kiepskie puszczają na rynek wielkie ilości modeli, których w większości jedyną zaletą są kolorowe przyciągające wzrok zdobienia graficzne.

W praktyce okazują się marnymi jakościowo „podróbami” produktów renomowanych zawierającymi niejednokrotnie zapożyczone patenty. Jaki sprzęt kupimy, to zależy od naszych oczekiwań, jest jednak jedna zasada: nie przywiązywać się do jednej firmy, bo nie ma takich, które nie zaliczają wpadek.

Różnica jest tylko taka, że firmy renomowane mają ich zdecydowanie mniej od tych produkujących tzw. masówkę. Trzeba także pamiętać o tym, że lepiej kupić porządny i trochę droższy sprzęt, który przynosi frajdę z wędkowania niż tanią miernotę, która w wielu przypadkach nie wytrzyma jednego sezonu. (kd)

Składki wędkarskie Moczykije InteGracja

Zarząd koła Moczykije InteGracja informuje, że opłaty wędkarskie na sezon 2019 przyjmuje kol. Piotr w butiku z torebkami przy ul. Lwowskiej 20 (obok placu manewrowego dworca PKS).­­­ (wk)­­­­