Podniebna kontrabanda

Praktycznie nie ma tygodnia, żeby funkcjonariusze z placówek Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej nie notowali próby przemytu papierosów drogą powietrzną. Kontrabanda jest przerzucana za pomocą dużych dronów lub motolotni.

– Funkcjonariusze z placówki w Woli Uhruskiej po raz kolejny zapobiegli trafieniu do obiegu nielegalnych wyrobów tytoniowych, przemyconych przez granicę „drogą powietrzną” – mówi por. SG Dariusz Sienicki z NOSG w Chełmie. – W piątek (24 kwietnia), podczas działań związanych z ochroną granicy państwowej, zauważyli w przestrzeni powietrznej drony, które przemieszczały się z kierunku wschodniego. Dzięki urządzeniom obserwacyjnym, funkcjonariusze Straży Granicznej monitorowali trasę ich lotu.

Okazało się, iż bezzałogowe statki powietrzne, miały podwieszone pakunki, które zostały zrzucone w pobliżu granicy. Po tej operacji drony wyleciały z terytorium naszego kraju. Funkcjonariusze sprawnie dotarli w miejsca, gdzie zrzucono pakunki. Okazało się, iż przelot dronów związany był z przemytem wyrobów akcyzowych. W zabezpieczonych pakietach, znajdowały się papierosy bez polskich znaków akcyzy w ilości ponad 130 tys. sztuk o szacunkowej wartości ponad 90 tys. zł.

Do sprawy zatrzymano 28-letniego mieszkańca Chełma, który poniesie teraz odpowiedzialność karną z tytułu popełnienia przestępstwa skarbowego. Jest to już kolejny w tym miesiącu przypadek, w którym funkcjonariusze NOSG udaremnili przemyt papierosów „drogą powietrzną”. Wcześniej w nocy z 8/9 kwietnia w okolicach Dorohuska zabezpieczyli papierosy przemycone przy użyciu motolotni – dodaje Sienicki.

Oczywiście wykryte przez pograniczników loty nie są wszystkimi próbami podejmowanymi przez przemytników. Szacuje się, że udanych przerzutów jest dużo więcej. W walce z nielegalnym procederem nie pomagają ani przepisy, ani ciągły rozwój technologii. Funkcjonariusze SG mogą jedynie obserwować i śledzić śmigające z kontrabandą drony i próbować zatrzymywać odbiorców papierosów zza Buga, co w trudnym lesistym terenie nie jest łatwe.

W żadnym razie nie mogą niszczyć tych maszyn, nie mówiąc już o strzelaniu do dronów, co byłoby bardzo poważnym ciosem dla przemytniczego biznesu, ponieważ taki bezzałogowy statek powietrzny jest na ogół bardzo drogi, by mógł unieść ciężki ładunek. Drony z roku na rok są też coraz bardziej doskonałe: szybsze, o większym zasięgu i dużym udźwigu są coraz trudniejsze do wykrycia.

A o tym, jak bardzo opłaca się przemytnikom w nie inwestować, najlepiej świadczą liczby. Tylko w ubiegłym roku funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej nie dopuścili do wprowadzenia na krajowy rynek wyrobów akcyzowych o wartości ponad 17 mln zł. Ile papierosów popłynęło w głąb kraju, nie wie nikt, ale z pewnością były one warte o wiele więcej, niż wykryta kontrabanda. (bm)