Podpisami w maszt

Mieszkańcy Sielca nabrali wątpliwości w sprawie planowanej budowy masztu telefonii komórkowej w ich wsi. Zaczęli zbierać podpisy przeciwko tej inwestycji. Temat poruszono podczas zebrania wiejskiego, na którym Joanna Jabłońska, wójt gminy Leśniowice, wyjaśniała mieszkańcom procedury przy tego typu przedsięwzięciach.


W poprzedniej kadencji wszczęto postępowanie w sprawie ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego – budowy stacji bazowej telefonii komórkowej w Sielcu. Wniosek w tej sprawie złożyła warszawska spółka P4 (operator sieci Play). Mieszkańcy zastanawiali się, czy tego typu inwestycja jest konieczna, skoro w pobliżu jest już jeden maszt. Zwracali uwagę, że takie maszty budzą w wielu miejscach w kraju kontrowersje ze względu na emisję pola elektromagnetycznego.

Choć przyznawali także, że przydałby się „lepszy zasięg” w tej okolicy. Joanna Jabłońska, wójt gminy Leśniowice, wydała jakiś czas temu decyzję lokalizacji inwestycji. Wydanie pozwolenia na budowę należy już do chełmskiego starostwa. Im bardziej inwestycja postępuje, tym więcej wątpliwości mają wobec niej mieszkańcy Sielca. Ostatnio zaczęli nawet zbierać podpisy przeciwko temu przedsięwzięciu. W ubiegłym tygodniu podczas zebrania wiejskiego wójt Jabłońska wyjaśniała im procedury przy tego typu inwestycjach.

– Inwestor złożył wniosek, a my mieliśmy obowiązek się do niego ustosunkować – mówi wójt Jabłońska. – Są przypadki, w których można wydać decyzję negatywną, ale w tym przypadku nie było takiej możliwości. Innej decyzji wydać nie mogliśmy. Przypominam, że procedurę wszczęto w poprzedniej kadencji. Kolejny etap należy już do chełmskiego starostwa. Jeśli mieszkańcy zbiorą podpisy, to właśnie tam one powinny trafić, a nie do gminy. (mo)