Podwoził sąsiadkę, przejechał żonę

Do nietypowego wypadku doszło w środę w miejscowości Adamówka (gmina Żółkiewka). 80-letni mężczyzna postanowił podwieźć idącą drogą sąsiadkę. Pech chciał, że gdy cofał auto, najechał na swoją żonę. Kobieta trafiła do szpitala.

W środę, 22 listopada po godz. 13 dyżurny krasnostawskiej policji otrzymał zgłoszenie o nietypowym wypadku na terenie gminy Żółkiewka. – Kierujący Fiatem Seicento 80-letni mieszkaniec tej gminy jechał wraz ze swoją żoną w stronę miejscowości Adamówka – opowiada Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji. Gdy dojeżdżał do skrzyżowania z prostopadłą drogą zauważył, że poboczem idzie jego sąsiadka. Wspólnie z żoną postanowili podwieźć znajomą. Mężczyzna zatrzymał auto. Fiat Seicento jest trzydrzwiowy, kobieta musiała więc wysiąść na zewnątrz, by wpuścić do środka sąsiadkę. – Gdy żona wysiadła z samochodu, stanęła za nim. W tym samym momencie jej mąż zauważył, że z jego prawej strony, drogą z pierwszeństwem jedzie bus, którego kierowca sygnalizuje zamiar skrętu w lewo. Gdy sąsiadka wsiadła do Fiata, jego kierowca zaczął cofać, by zrobić miejsce skręcającemu – relacjonuje rzecznik. Niestety manewr okazał się pechowy. 80-latek nie zauważył, że za samochodem stoi jego żona i potrącił ją. – Kobieta została przewieziona do szpitala. Wszyscy uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności wypadku – mówi Wasilewski. (kg)