Podwyżka goni minimalną

Pensje w Domu Pomocy Społecznej w Nowinach mimo podwyżek nie mogą dogonić najniższej krajowej. Prawie połowa ze 150 osobowej załogi ma podstawę niższą niż wynosi minimalna płaca. Niektórym trzeba wypłacać dodatek wyrównawczy, żeby dobić do 2100 zł brutto. A praca do lekkich nie należy.

Pracownicy Domu Pomocy Społecznej w Nowinach nieraz skarżyli się na niskie pensje. Dzisiaj podnoszą, że odejmując dodatek za staż, regulaminową premię i pracę w nocy zarabiają poniżej najniższej płacy minimalnej, która w tym roku wynosi 2100 zł brutto, czyli 1530 zł na rękę.
– Dyrektor obiecywał nam podwyżki, ale pieniądze znajdują się chyba tylko dla „swoich” – skarży się jedna z pracownic DPS w Nowinach. – Czy nie powinno być tak, że płaca zasadnicza powinna wynosić ustawową, minimalną wysokość a dodatki – jak sama nazwa wskazuje – być wypłacane ponad to?
Dyrektor DPS Marcin Kopciewicz broni się, że przepisy dopuszczają sumowanie wszystkich składników wynagrodzenia.
– W ubiegłym roku weszło w życie rozporządzenie rady ministrów zmieniające rozporządzenie w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych – tłumaczy. – Obecnie wynagrodzenie w poszczególnych grupach zaszeregowania waha się od 1700 zł w pierwszej do 3000 zł w ostatniej, dwudziestej drugiej kategorii – tłumaczy Kopciewicz.
Kopciewicz mówi, że odkąd został dyrektorem w DPS były cztery podwyżki i pensje pracowników wzrosły o około 350 zł.
Ale nadal zasadnicza płaca prawie połowy 150 osobowej załogi nie doszła do minimalnej pensji. Są tacy pracownicy, którym trzeba wypłacać specjalny dodatek wyrównawczy, żeby ich pobory doszło do 2100 zł brutto.
– To jest pokłosie wieloletnich zaniedbań i tego, że nie było regularnych wzrostów płac przez lata – uważa Kopciewicz.
10 procentową podwyżkę pracownicy Nowin dostali w 2011 roku. W 2013 roku ich pensje wzrosły o 5 proc. W 2015 roku o kolejne 7 proc., w 2016 roku najpierw o 5 a potem o 3 proc i w zeszłym roku o 5 proc. W tym roku, w marcu zaplanowano kolejne 8 procentowe podwyżki. – Na papierze ładnie to wygląda, a w portfelu już nie – żalą się ludzie.
Najmniej zarabiają rzemieślnicy. Ich średnia pensja za 2017 rok to 2084,84 zł. Najwięcej pielęgniarki – 3067,89 brutto. A pośrodku są pozostali: pracownicy pralni pokojowe, kuchnia, pracownicy socjalni i sekcja organizacyjno-kadrowa. Bogumił Fura