Podwyżka jest, ale nie na koncie

Niedawno w chełmskim szpitalu ustalano zasady podziału kolejnej transzy podwyżek dla pielęgniarek i położnych, co wzbudzało spore kontrowersje. Teraz pielęgniarki pytają, dlaczego nie dostały jeszcze podwyżek za wrzesień. – Pensje przecież już wpłynęły – mówią.

 

Niedawno pisaliśmy o budzącym kontrowersje w środowisku pielęgniarek i położnych podziale pieniędzy z kolejnej transzy podwyżek. Przed rokiem wszystkie pielęgniarki i położne otrzymały po 400 zł do pensji. Związek zawodowy ustalił, a dyrektor szpitala zaakceptował, że od września więcej dostaną te pielęgniarki, które mają wyższe wykształcenie lub specjalizację. – Przez lata nasze koleżanki dokształcały się, poświęcały prywatny czas i pieniądze i nigdy nie otrzymały za to żadnej rekompensaty ani podwyżki – mówiła Iwona Domańska, szefowa związku zawodowego pielęgniarek i położnych w chełmskim szpitalu.
Kolejne podwyżki powinny być wypłacone od września. – Pensje za ten miesiąc już dostałyśmy, a podwyżek nie – poskarżyły się pielęgniarki. – Czyżby pieniądze utknęły w pustej kasie szpitala?
– Gdy otrzymamy pieniądze z NFZ, od razu je wypłacimy – mówi Jacek Buczek, dyrektor szpitala. – Od początku mojej pracy w szpitalu nie zdarzyło mi się jeszcze przetrzymać pieniędzy pracowników nawet na godzinę.
– Poślizgu nie ma – przyznaje także I. Domańska. – Kolejna transza podwyżek będzie wypłacana jako dodatek, obok pensji. Być może niektórzy są zaskoczeni, bo poprzednią transzę dyrektor włączył do pensji zasadniczej i dlatego była wypłacana z poborami. Teraz jest inaczej. (bf)