Pogoń za pijanym

Ponad 2,4 promila alkoholu we krwi miał 31-latek za kierownicą volvo, którego po krótkim pościgu zatrzymał patrol straży miejskiej. A na tym nie koniec, bo czasowe zamknięcie fragmentu ulicy Metalowej obnażyło najgorsze oblicze chełmskich kierowców.

Jak poinformowało biuro prasowe urzędu miasta, w piątek wieczorem (26 lutego) w porozumieniu z komendą policji wyłączony został z ruchu fragment ulicy Metalowej (od skrzyżowania z ul. Ogrodową do przejazdu kolejowego, a także kawałek ul. Złotej). Zamknięty odcinek mieli spokojnie przez weekend „polepić” chełmscy drogowcy, a w poniedziałek oddać kierowcom do użytku w bezpieczniejszej wersji.

Niestety, co szybko zweryfikowała rzeczywistość, większość kierowców miała w nosie ustawione zapory zakazu wjazdu, dlatego w sobotę (27 lutego) na drodze stanął patrol straży miejskiej, który zatrzymywał i zawracał samochody. Efekt? W ciągu kilku godzin SM pouczyła kilkuset kierowców łamiących przepisy i nałożyła kilkanaście mandatów na tych najbardziej agresywnych. Jeden z kierowców staranował zaporę i odjechał, a drugi usiłował przejechać pracownika MPRD.

Do kontroli strażników nie zatrzymał się również kierowca volvo. Jak gdyby nigdy nic przejechał przez blokadę, mknąc w kierunku przejazdu kolejowego. Patrol SM popędził za nim. Gdy kierowca volvo zobaczył zamknięty szlaban, zatrzymał auto przed torami. Wtedy ze środka wyskoczyło trzech mężczyzn: dwaj pasażerowie zostali przy aucie, kierowca rzucił się do ucieczki w stronę ul. Nadtorowej.

Dwaj strażnicy miejscy – w tym jeden, który pracuje w formacji zaledwie od grudnia – zatrzymali go po krótkim pościgu i przekazali policji. Jak się okazało, był to 31-latek, a powodem niezatrzymania do kontroli i ucieczki – wypity w dużych ilościach alkohol. Kierowca volvo miał ponad 2,4 promila we krwi. Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie stanie niebawem przed sądem. (pc)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here