Pogrom fałszywych wnuczków

Lubelscy stróże prawa rozpracowali szajkę oszustów, którzy w perfidny sposób okradali starszych ludzi. Wyłudzali od nich pieniądze, podając się za ich krewnych albo za policjantów.
W minionym tygodniu w ręce mundurowych wpadli dwaj mieszkańcy Warszawy: 45- i 59-latek. Obaj należeli do większej grupy, która w Lublinie i regionie stosowała tzw. metodę na wnuczka. Dotychczas zatrzymano już 11 członków gangu.
Przestępcy wydzwaniali do starszych ludzi, podawali się za członków rodziny i wymyślali niestworzone historie. Błagali o pożyczkę albo na pilną operację, unikalną ofertę zakupu domu, samochodu, czy ocalenie przed pójściem do więzienia np. z powodu wypadku. Kiedy to nie skutkowało, dzwonili i podawali się za policjantów. Twierdzili, że namierzają oszustów i prosili o pomoc w ich ujęciu.
Zatrzymani ostatnio mężczyźni brali udział w wyłudzeniu co najmniej 150 tys. zł. Młodszy z nich organizował przekaz pieniędzy, a starszy był tzw. słupem. To na jego nazwisko założono konto, na które pokrzywdzeni przekazywali swoje oszczędności. Teraz grozi im do 8 lat więzienia. LL