Póki sąd nie rozłączy

Alkohol, narkotyki, hazard, uzależnienie od internetu, choroby psychiczne i niedojrzałość emocjonalna to powody niezdolności do wypełnienia obowiązków małżeńskich. Na ich podstawie sąd kościelny może stwierdzić nieważność małżeństwa. Sąd Metropolitarny w Lublinie rocznie prowadzi około dwustu takich procesów. Koszt nie przekracza tysiąca złotych. Są przesłuchania świadków, opinie biegłych, a na końcu wyrok, po którym można zawrzeć nowy ślub kościelny…

– Niedawno miałem okazję zeznawać jako świadek w procesie dotyczącym rozwodu kościelnego – mówi nasz Czytelnik. – Pytano mnie o szczegóły z życia znajomych, którzy chcą unieważnić swoje małżeństwo. Takich osób ponoć przybywa, a proces przed sądem kościelnym to naprawdę poważna sprawa.

Rozwodów kościelnych nie ma

„Rozwód kościelny” to potocznie używane określenie. Ks. Krzysztof Podstawka, wicekanclerz Kurii Metropolitarnej w Lublinie, nazywa je nadużyciem i apeluje, aby go nie przytaczać, bo wprowadza ono w błąd.
– W Kościele katolickim nie istnieje taka procedura jak rozwód kościelny, a posługiwanie się tym określeniem jest nadużyciem – wyjaśnia ks. Podstawka. – Nie można unieważnić ważnie zawartego sakramentu małżeństwa. Możliwe jest, co najwyżej, stwierdzenie jego nieważności w określonych sytuacjach, które sprawiają, że choć odbyła się ceremonia zaślubin, to małżeństwo faktycznie nigdy nie zaistniało. Jeśli chodzi o procesy dotyczące stwierdzenia nieważności małżeństwa w przypadkach określonych przez prawo kanoniczne, to takich spraw w ubiegłych latach było około dwustu rocznie. Procedurę, którą stosuje się w takich przypadkach, określa Kodeks Prawa Kanonicznego.
Duchowni informują, że do Sądu Metropolitarnego w Lublinie zgłasza się wiele osób z prośbą o zbadanie ewentualnej nieważności małżeństwa. To ważne dla wielu katolików po rozwodzie cywilnym, którzy chcą wstąpić w nowy związek. Argumenty do stwierdzenia niezdolności do wypełnienia obowiązków małżeńskich są różne. Zapytany o nie ks. Podstawka odpowiada, że nie może ich podać. – To tak, jakby pytać, co zrobić – przepraszam za uproszczenie – żeby na przykład okraść sklep – mówi ks. Podstawka.

Nałogi, hazard choroby psychiczne

Według prawa kanonicznego są trzy grupy okoliczności, które mogą mieć wpływ na to, czy małżeństwo było ważnie zawarte. Jedną z nich są przeszkody małżeńskie, tj. pokrewieństwo, różnica religii, wiek. W drugiej grupie są tzw. wady oświadczenia woli. Duchowni przypominają, że najważniejsze przy zawarciu małżeństwa jest to, aby mężczyzna i kobieta wyrazili wolę zawarcia ze sobą małżeństwa i byli w stanie zrealizować przysięgę małżeńską. Okazuje się, że decyzja taka może zawierać wady, wynikające z choroby psychicznej czy zaburzeń osobowości, a efektem może być niezdolność do realizacji obowiązków małżeńskich. Zdarza się, że jeden z małżonków wprowadza drugiego w błąd, oszukując go w kluczowych dla małżeństwa sprawach takich jak potomstwo czy wierność. Trzecia grupa okoliczności dotyczy prawnej formy zawarcia małżeństwa, które musi być zawarte przed uprawnionym duchownym i w obecności świadków. Duchowni informują, że najczęstszym powodem procesów o stwierdzenie nieważności małżeństwa jest niezdolność do wypełnienia obowiązków małżeńskich z powodu niedojrzałości, uzależnień od alkoholu, narkotyków, internetu, hazardu.

Proces za tysiąc, wyrok za rok

Proces przed Sądem Metropolitarnym trwa przeważnie około roku. Księża zapewniają, że to nieprawda, iż Kościół żąda za taki proces fortunę. Od 1 stycznia 2017 r. opłata procesowa ponoszona przez stronę wnoszącą sprawę wynosi maksymalnie 1000 zł. Do tego mogą dojść jeszcze dodatkowe koszty związane z ewentualnym postępowaniem apelacyjnym. Na stronie Kurii można znaleźć opis standardowego przebiegu procesu: „Proces rozpoczyna się wniesieniem skargi powodowej czyli pozwu. Po przyjęciu skargi sędzia formułuje pytanie odnośnie tego, czego będzie dotyczyło postępowanie. Zwykle ma ono formę: czy w danym wypadku można udowodnić nieważność małżeństwa stron z tytułu (przyczyny)…? Dowodami są zeznania stron i świadków, dokumenty, opinie biegłych sądowych oraz domniemania… Przesłuchania odbywają się jedynie w obecności sędziego i notariusza.” Dla większego komfortu, często zwaśnionych stron, w zwykłym kanonicznym procesie małżeńskim nie ma rozprawy z jednoczesnym udziałem małżonków i świadków. Wpływ na wyrok sądu mają opinie biegłych sądowych – psychologów, psychiatrów, seksuologów. Jeśli pozew złożyły obie strony lub jedna za zgodą drugiej, a dowody są oczywiste, wyrok w postępowaniu skróconym może wydać sam biskup diecezjalny. W pozostałych przypadkach wyrok wydaje sąd kolegialny. Po zebraniu dowodów odbywa się posiedzenie sądu z udziałem stron i świadków. Następnie poszczególni sędziowie zapoznają się z aktami sprawy i zbierają na posiedzeniu, na którym wyrok zapada większością głosów. Przysługuje od niego apelacja. Po wyroku można wstąpić w nowy związek małżeński, ale zdarza się, że na jego zawarcie zgodę musi wydać sąd kościelny. (mo)