Pokłóceni przy kartach

Czy wyciągi ze służbowych kart płatniczych miejskich urzędników mogą być udostępnione publicznie? Fundacja Wolności uznaje, że tak, w ratuszu twierdzą, że są to dokumenty prywatne. Spór rozstrzygnie Wojewódzki Sąd Administracyjny.
Fundacja skierowała sprawę do sądu po tym, jak ratusz odmówił jej przedstawicielom ujawnienia wyciągów z kart płatniczych urzędników za bieżący rok.
W połowie września zastępca prezydenta odpowiedział na pisemny wniosek Fundacji w tej sprawie. Zdaniem urzędników wyciągi z kart płatniczych to dokumenty prywatne, nie urzędowe, a tym samym niepodlegające publicznemu udostępnieniu.
Fundacja uznała komentarz ratusza za bezczynność i kilka dni później skierowała sprawę do WSA. Rozprawa odbyła się 14 grudnia.
– Nie ma w ustawie o dostępie do informacji publicznej przepisu ograniczającego dostęp do innych dokumentów niż urzędowe. Artykuł pierwszy jasno określa, że wyciągi z kart są informacją publiczną – przekonywał na rozprawie Krzysztof Kowalik, członek zarządu Fundacji Wolności. Wnioskował też o przekazanie sprawy dalej, do prokuratury rejonowej w związku z możliwością popełnienia przestępstwa. – Osoba, która wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 23 [opisywanej ustawy], nie udostępnia informacji publicznej, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywnie – zakończył.
Zdaniem mec. Zbigniewa Dubiela, szefa miejskich radców prawnych, reprezentującego prezydenta Lublina, nie ma tu mowy o naruszeniu prawa i bezczynności.
–Wniosek Fundacji dotyczył kopii wyciągów bankowych, a nie zestawienia czy informacji o wydatkach. A kopii wyciągów bankowych nie można traktować jako informacji publicznej – przekonywał mec. Dubiel.
Wyrok w sprawie zapadnie 28 grudnia. Obie strony będą mogły odwołać się od decyzji sądu wojewódzkiego do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. BCH