Pół roku więzienia za pedofilię

Miała go za kogoś wyjątkowego, a on brutalnie ją wykorzystał. Zbrukał jej czystość i złamał młode serce. Po wszystkim 12-latka próbowała się zabić, natomiast sąd za obcowanie z małoletnią skazał mężczyznę na pół roku więzienia i prace społeczne.

Rankiem matka dziewczyny weszła do pokoju, by ją obudzić i wyszykować do szkoły. Córka leżała nieprzytomna na łóżku, a obok niej – list pożegnalny. 12-latka połknęła kilkadziesiąt tabletek z domowej apteczki, w tym antydepresanty. Przerażona matka chwyciła za telefon i wezwała pomoc. Dziewczynka niemal natychmiast trafiła na toksykologię, a policja zainteresowała się, dlaczego dziecko próbowało popełnić samobójstwo.

To było w kwietniu 2017 roku. Zaraz po tych dramatycznych wydarzeniach okazało się, że 12-letnia wówczas dziewczynka kilka miesięcy wcześniej poznała przez koleżankę Janka O. Chłopak był od niej o 6 lat starszy, był już zatem pełnoletnim młodym mężczyzną. Nastolatka była nim zauroczona. Stał się jej bliski, wyjątkowy. Matka dziewczynki pozwoliła, by chłopak nocował u nich w domu. Później pozwoliła też, by jej młodsza córka nocowała u swojego starszego przyjaciela. Wtedy to się stało. Młody mężczyzna czekał na taki moment – zaczął się dobierać do dziewczynki, nachalnie całować ją w usta, dotykać jej malutkich piersi, wkładać palce w pochwę. 12-latka po wszystkim krwawiła i płakała z bólu, wstydu i strachu. Dwa dni później próbowała się zabić.

Kilka dni temu przed Sądem Rejonowym w Chełmie zapadł wyrok. Za doprowadzenie małoletniej do poddania się czynnościom seksualnym Jan. O z gm. Rejowiec został skazany na pół roku pozbawienia wolności oraz 1,5 roku ograniczenia wolności, polegającego na wykonywaniu nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne. Ma też zakaz kontaktowania się i zbliżania się na mniej niż 100 m do pokrzywdzonej. (pc)