Polecą głowy nauczycieli?

Nie wszyscy zatrudnieni dziś w krasnostawskich szkołach nauczyciele będą się cieszyć z pracy także we wrześniu tego roku. W roku szkolnym 2019/2020 nie będzie już tzw. podwójnego rocznika, spadnie liczba uczniów, mniej będzie więc godzin dla pedagogów.

Wraz z końcem tego roku szkolnego z krasnostawskich szkół podstawowych (SP nr 1, SP nr 4 i SP nr 5) odejdą nie tylko uczniowie klas ósmych podstawówek, ale i gimnazjaliści z klas trzecich. W związku z tym w roku szkolnym 2019/2020 w Krasnymstawie powstanie o kilka klas mniej niż w obecnym, a tym samym przesądzone jest też to, że nie wszyscy dziś zatrudnieni w szkołach nauczyciele będą mieć pracę także we wrześniu. Tym bardziej, że lekcje z nowymi uczniami, tzw. pierwszakami, prowadzić będą nauczyciele wychowania wczesnoszkolnego, a nie polonista, matematyk, chemik czy wuefista uczący klasy 4-8.

W urzędzie miasta Krasnystaw chcieliśmy się dowiedzieć dla ilu konkretnie pedagogów za pięć miesięcy zabraknie godzin, niestety bezskutecznie. – W odpowiedzi na pismo dotyczące planowanych zwolnień nauczycieli z dniem 31 sierpnia 2019 r. uprzejmie informuję, że arkusze organizacji szkół podstawowych, dla których organem prowadzącym jest miasto Krasnystaw na rok szkolny 2019/2020 nie zostały zatwierdzone przez organ prowadzący – odpisał nam Radosław Dąbrowski z UM Krasnystaw.

– W chwili obecnej trwa procedura opiniowania arkuszy przez Kuratorium Oświaty w Lublinie, dlatego też trudno jest określić liczbę nauczycieli, którzy zostaną zwolnieni z końcem roku szkolnego 2018/2019 – dodaje. Tymczasem na nauczycieli padł blady strach. Nieoficjalnie mówi się, że z pracą w krasnostawskich podstawówkach może pożegnać się nawet kilkudziesięciu pedagogów.