Policja przed domem biegłego

Głośne w Polsce śledztwo, dotyczące kosztów opinii biegłych na temat okoliczności śmierci ojca Zbigniewa Ziobry, ma lubelskich wątek. W piątek policjanci chcieli przeszukać na Choinach w Lublinie dom znanego profesora medycyny. Kardiolog  był jednym z biegłych, który wydawał opinię.
Do śmierci 70-letniego Jerzego Ziobry doszło 10 lat temu. Mężczyzna poszedł do szpitala na badania i zmarł po tygodniu po zabiegu wszczepienia sprężyny rozszerzającej tętnice. Rodzina o zaniedbania obwiniła lekarzy i nadal zabiega przed sądem o ustalenie, kto zawinił. Do sprawy sporządzono różne ekspertyzy. Wykonana przez biegłych uzupełniająca opinia okazała się najdroższą w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości. Kosztowała Skarb Państwa aż 370 tys. zł – 16 tys. zł za stronę. Małopolska prokuratura prowadzi teraz postępowanie dotyczące wyłudzenia pieniędzy, uważając, że koszty zostały zawyżone, bo przeciętna opinia w podobnych sprawach kosztuje 8 tys. zł.
Do przeszukania w Lublinie nie doszło, bo profesora nie było w domu. Przyjechał jego brat oraz adwokat. Mundurowi, po uzgodnieniu tego z prokuraturą, odłożyli czynności. LL