Policja wróci do Fajsławic

Renata Laszczka-Rusek, rzecznik komendanta wojewódzkiego policji, potwierdza. Do końca 2016 r. w Fajsławicach znów ma zostać uruchomiony posterunek policji. Czy to dobrze? Mieszkańcy mają podzielone zdanie na ten temat.

O tym, że po kilku latach nieobecności policja wróci do Fajsławic, mówiło się od kilkunastu tygodni. Przed tygodniem potwierdziła to rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie Renata Laszczka-Rusek. – Do końca 2016 r. planujmy otwarcie kolejnych dwóch posterunków: w Fajsławicach w powiecie krasnostawskim i w Ulchówku w powiecie tomaszowskim – poinformowała nas w ubiegłym tygodniu Laszczka-Rusek.
W Fajsławicach posterunek będzie zlokalizowany w siedzibie urzędu gminy. Pracować ma w nim sześciu policjantów – kierownik, dwóch dzielnicowych, dwóch kryminalnych oraz funkcjonariusz patrolowy.

Gmina szacuje, że koszty dostosowania pomieszczeń do wymogów policji wyniosą ok. 50 tys. zł. Mieszkańcy mają podzielone zdanie na temat reaktywacji posterunku.
– Na pewno będę się czuła bezpieczniej, gdy będę widziała, że ulice Fajsławic patrolują policjanci – mówi nam starsza mieszkanka gminy. – Często po zmroku boję się wyjść z domu. Świadomość, że policja jest blisko, na pewno pomoże – dodaje.
Ale są i inne opinie. – Co z tego, że oni będą siedzieli na posterunku? Tam, gdzie można dostać w gębę, na pewno ich nie spotkamy. Poza tym, gdy coś się dzieje, to policja szybko przyjedzie z Krasnegostawu na telefoniczne wezwanie. Tak jest dzisiaj. Pieniądze wydane na utrzymanie posterunku lepiej wydać na rozbudowę monitoringu – mówi młody mieszkaniec gminy Fajsławice. (kg)