Policjanci pochorowali się. Masowo

42 ze 111 policjantów Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie poszło w ubiegłym tygodniu na tzw. chorobowe. – Ciągłość służby była zachowana – zapewnia Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji.

W ubiegłym tygodniu Polskę zszokował strajk policjantów. Mundurowi tysiącami brali zwolnienia lekarskie, były miejscowości, że ponad połowa policjantów nagle zaniemogła. Tym sposobem funkcjonariusze chcieli wymusić na rządzących podwyżki. Ostatecznie w czwartek doszło do porozumienia między związkami zawodowymi policji, a ministerstwem spraw wewnętrznych i administracji.

Zakłada ono, że policjanci dostaną 655 zł brutto podwyżki od 1 stycznia 2019 roku oraz 500 zł brutto od 1 stycznia 2020 roku, a także możliwość przejścia na emerytury po 25 latach służby, bez wymogu przekroczenia 55. roku życia. Dodatkowo nadgodziny, które dotąd nie były w policji płatne, będą płatne w stu procentach. Ponadto policjanci, którzy mają pełną wysługę, będą mogli zostać w służbie, otrzymując dodatek w wysokości połowy hipotetycznej emerytury. W proteście, jak się okazało, skutecznym, brali też udział funkcjonariusze z Krasnegostawu.

– Zwolnienia lekarskie wzięło 42 ze 111 policjantów zatrudnionych w naszej komendzie – mówi Piotr Wasilewski, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie. Wasilewski zapewnia, że mimo braku prawie 40 procent mundurowych „ciągłość służby była zachowana”. – Średnia kadra kierownicza była kierowana do patroli na terenie całego powiatu. Nie było sytuacji takiej, że policjanci nie dotarli do jakiegoś wezwania czy interwencji – zapewnia rzecznik. (kg)