Pomagają i łatają dziurę w budżecie

Koronawirus zaatakował, gospodarka zastygła. Wiele firm w tych trudnych czasach zdecydowało się na masową produkcję maseczek. W ten sposób nie tylko łatają dziury w budżecie, ale i pomagają.

Na produkcję maseczek postawił np. Zakład Przemysłu Odzieżowego Cora-Tex z Krasnegostawu. – Szpital sam zwrócił się do nas z prośbą o pomoc, ale oczywiście w obecnej sytuacji nie wyobrażaliśmy sobie, byśmy mieli nie pomóc. W końcu chodzi o dobro i zdrowie nas wszystkich – mówi Dorota Kołodziej z Cora-Tex. Pierwsze zamówienie z SP ZOZ opiewało na wykonanie 3 tys. maseczek i kilkuset fartuchów ochronnych.

– Już otrzymaliśmy jednak zamówienie na kolejne 3 tys. maseczek. Mamy też zamówienia z przychodni – informuje Kołodziej. Do krasnostawskiego szpitala już trafiło kilka tysięcy maseczek i setki fartuchów służących do ochrony przez koronawirusem. – Pracujemy pełną parą. Niestety, znajdujemy się w dość trudnej sytuacji finansowej i istnieje ryzyko, że skończą się nam materiały na kolejne maseczki – zauważa Kołodziej.

Na produkcję maseczek zdecydowały się też panie z Koła Gospodyń Wiejskich „Polka” z Izbicy, na co dzień specjalizujące się w kateringu. – Już trzeci tydzień szyjemy maseczki na zamówienie gmin Siennica Różana i Izbica. Na razie powstało ok. 3 tys. sztuk – mówi Ilona Śliwińska z „Polki”. – Cały czas szukamy nowych zamówień, wspiera na też Ośrodek Ekonomii Społecznej z Zamościa. Właśnie jesteśmy bliskie podpisania umowy na kolejne kilka tysięcy maseczek – dodaje.

Panie z „Polki” same kupują materiały na szyte maseczki, potem sprzedają je za minimum 3,5 zł od sztuki. Kokosów z tego może nie ma, ale pomaga przetrać trudny czas pandemii. Zamówienia u pań z izbickiego KGW można składać pod numerem tel. 729 871 792. (kg)