Pomóżmy Kasi pokonać raka mózgu!

Katarzyna Sawa z Krasnegostawu ma 32 lata, ukochanego męża, dwójkę wspaniałych dzieci. Od miesiąca wie, że choruje na raka mózgu. Jest szansa, by wyleczyli ją lekarze z Monachium, ale na to potrzeba pieniędzy.

W połowie marca tego roku pani Kasia straciła przytomność. Trafiła do szpitala, gdzie przeszła gruntowne badania. Okazało się, że cierpi na raka mózgu. Wcześniej choroba przebiegała niemal bezobjawowo.
– Diagnoza była druzgocząca, ale dzięki szybkiej reakcji mojej rodziny udało się skonsultować mnie u dwóch neurochirurgów w Warszawie i Lublinie. Niestety ze względu na lokalizację guza w strukturach głębokich obaj potwierdzili, że guz jest nieoperacyjny. Na początku kwietnia została przeprowadzona biopsja cienkoigłowa, która potwierdziła glejaka – opowiada mieszkanka Krasnegostawu. Pani Kasia ma zaledwie 32 lata, kochającego męża i dwójkę wspaniałych dzieci, 6-letniego Pawła i 2-letnią Asię. Chce żyć. Dla nich. I choć sytuacja jest bardzo trudna, każdy z nas przy odrobienie drobnej woli pomóc wrócić jej do świata zdrowych. – Jesteśmy w trakcie konsultacji w Monachium na leczenie terapią protonową, co jest kosztowne, niestety nasze możliwości finansowe są bardzo ograniczone – opowiada 32-latka. – Mimo że jesteśmy dopiero na początku naszej drogi, jestem pełna nadziei, że cała sytuacja, w jakiej się znalazłam, ma głębszy sens i uda mi się przezwyciężyć chorobę. Ludzie, którzy mnie otaczają, dają mi siłę do walki. Choć będzie ona trudna, nie zamierzam się poddawać, bo mam dla kogo żyć. Wierzę, że z waszą pomocą i wsparciem finansowym pokonam wszystkie przeciwności losu – dodaje.
Darowizny na rzecz leczenia Kasi można przekazywać za pomocą płatności on-line, karty płatniczej, PayPal lub tradycyjnego przelewu. Szczegółowe informacje znajdują się na stronie skarbonka.alivia.org.pl/katarzyna-sawa.
– Dobro zawsze powraca! Z góry dziękuję za wszelką pomoc. Pozdrawiam wszystkich – podsumowuje pani Katarzyna. (kg)