Ponad 3,5 godziny debatowali o górkach czechowskich

W czwartek w lubelskim ratuszu odbyła debata dotycząca zagospodarowania górek czechowskich, którą zorganizował Maciej Kowalczyk, przewodniczący zarządu dzielnicy Czechów Południowy. Wzięli w niej udział przedstawiciele ratusza, firmy TBV, będącej od kilku miesięcy nowym właścicielem ponad 105-hektarowej działki, a także „obrońcy” górek.
– Sprawa ta jest niezwykle ważna dla lokalnej społeczności, o czym świadczy liczna państwa obecność – mówił witając przybyłych na spotkanie Maciej Kowalczyk, przewodniczący zarządu dzielnicy Czechów Południowy. – Jestem przekonany, że należy się jej rzeczowa, kulturalna i merytoryczna dyskusja, która pomoże w wypracowaniu konstruktywnych wniosków. Jestem przekonany, że dzięki rozmowie uda nam się osiągnąć tak wyczekiwany i ważny konsensus – dodał Kowalczyk.
Podczas spotkania przedstawiciele ratusza przybliżyli sytuację górek i obowiązującego od 2000 roku studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego m. Lublin, a także ważny od 2005 roku na terenie po byłym poligonie miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, odnosząc się także do zmian w planie, o które wystąpili wcześniejszy, a także obecny właściciel terenu.
Wojciech Dzioba, prezes TBV, firmy, która w marcu nabyła 105-hektarową działkę, podkreślił podczas spotkania, że bardzo zależy mu, aby znaczna część górek była terenem rekreacyjnym, zielonym, bezpiecznym, z którego mogą korzystać wszyscy mieszkańcy miasta. TBV proponuje na górkach Eko Dzielnicę z Parkiem 700-lecia Miasta Lublin, który miałby liczyć aż 75 hektarów. – To powierzchnia porównywalna do warszawskich Łazienek czy też krakowskich błoni. To więcej, niż wszystkie parki razem wzięte w naszym mieście – podkreślał podczas czwartkowego spotkania prezes Dzioba.
Szczegółową koncepcję TBV (firma zaprezentowała ją już 30 czerwca), obecnym na spotkaniu przedstawił dr inż. Stanisław Lessaer z pracowni P.A. Nova. Na 30 hektarach deweloper chciałby w sześciu enklawach wybudować budynki mieszkalne. W sumie byłoby to od trzech do czterech tysięcy mieszkań. Od strony Czechowa mogłyby to być niskie, dwupiętrowe segmenty z poddaszem użytkowym. Od strony ul. Poligonowej bloki byłyby wyższe.
Podczas spotkania o swojej koncepcji dotyczącej górek czechowskich mówił także prof. Bolesław Stelmach. Uznany lubelski architekt podkreślił wartości przyrodnicze tego terenu dla ekostystemu Lublina, nie wykluczył jednak na górkach zabudowy mieszkaniowej. Jego zdaniem budynków powinno być mniej niż proponuje TBV, ale za to o większej ilości kondygnacji.

„Obrońcy” górek pozostali przy swoim. Po raz kolejny wyrazili głośne: „Nie” dla propozycji TBV, a także prof. Stelmacha. Na spotkaniu padła nawet propozycja przeprowadzenia w sprawie przyszłości górek miejskiego referendum.
Według „obrońców” górek mają one pozostać zielone i niezabudowane.
– Niech ten teren zostanie taki dziewiczy, nienaruszony – mówiła jedna z przeciwniczek zabudowy.
Kompromisu między stronami nie widać. O losach terenu po byłym poligonie wojskowym zadecydować będą musieli lubelscy radni, którzy będą głosowali nad zmianami w planie zagospodarowania przestrzennego, nad którym pracuje Wydział Planowania.KB