Poprawczaka nie będzie

Jeżeli mieszkańcy nie wyrażą zgody, do Rejowca nie wróci zdemoralizowana młodzież i w budynkach po liceum nie powstanie powiatowy poprawczak. Starosta Piotr Deniszczuk zapewnia publicznie, że nie zrobi nic przeciwko społeczeństwu.

Gdy powiat chełmski odzyskał nieruchomości po zamkniętym Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Rejowcu, pojawił się problem z ich wykorzystaniem. Urzędnicy zastanawiali się, co zorganizować w budynku, żeby nie tylko nie stał pusty, ale żeby nowa działalność była opłacalna. I chyba ogromne pieniądze, jakie przekazywali z subwencji oświatowej na prowadzenie poprawczaka przez prywatną firmę, zaczęły ich kusić. Urzędnicy przez chwilę łudzili się, że przy lepszym nadzorze, liczniejszej i bardziej wyszkolonej kadrze, uda się zapanować nad zdemoralizowaną młodzieżą. Ale gdy pomysł wyszedł poza mury starostwa, ostro sprzeciwili się mu mieszkańcy i władze Rejowca. – Już to przerabialiśmy i temat poprawczaka w naszym miasteczku powinniśmy zamknąć raz na zawsze – mówił Tadeusz Górski, burmistrz Rejowca, który zapowiedział, że sam będzie pierwszy protestował przeciwko temu pomysłowi.
Starosta Piotr Deniszczuk wcale nie zaprzeczał, że rozważa różne opcje, w tym ośrodek wychowawczy. Pomimo sprzeciwu władz i mieszkańców Rejowca początkowo nie ucinał spekulacji i nie chciał uspokoić ludzi. Zrobił to dopiero przed tygodniem. Publicznie – na antenie radia Bon Ton zapowiedział, że w Rejowcu nie powstanie nic przeciwko społeczeństwu.
– Są cztery opcje: sprzedaż, dzierżawa, stworzenie placówki oświatowej lub nowego domu pomocy społecznej – mówi Deniszczuk. Decyzja ma zapaść do końca roku. (bf)