Porwali i wywieźli w bagażniku

Eryk W. i Jakub Ś. odpowiedzą przed sądem za pozbawienie wolności 12-latka. Z relacji świadka wynikało, że mężczyźni siłą wpakowali dziecko do bagażnika i wywieźli sprzed szkoły. Jak się okazało, chcieli w ten sposób dać chłopakowi nauczkę, bo gnębił młodszą siostrę ich koleżanki.

Prokuratura Rejonowa w Chełmie zakończyła śledztwo w sprawie porwania ucznia jednej z miejskich podstawówek. Akt oskarżenia przeciwko dwóm sprawcom został właśnie skierowany do sądu. 21-letniemu Erykowi W., który siedzi w areszcie w związku z inną sprawą, a także pozostającemu pod dozorem policji Jakubowi Ś. (23 lata) grozi od 2 do 12 lat więzienia.

Sceny jak z dramatycznego filmu rozegrały się 25 kwietnia br. Około godziny 14, po skończonych lekcjach 12-latek wyszedł ze szkoły. Wówczas podeszli do niego dwaj młodzi mężczyźni i kazali mu wsiąść z nimi do zaparkowanego przed placówką BMW. Odmówił, więc starszy ze sprawców otworzył bagażnik. Następnie we dwóch złapali chłopca i siłą wepchnęli go do środka, po czym wskoczyli na siedzenia samochodu i odjechali. Razem z porywaczami, w aucie siedziała też młoda kobieta. Widząc te mrożące krew w żyłach sceny, idąca chodnikiem postronna osoba natychmiast chwyciła za telefon i zadzwoniła pod numer 112.

Przez kilka kolejnych minut BMW z przetrzymywanym w bagażniku chłopcem kręciło się po osiedlu. W końcu stanęło przy ul. Połanieckiej i domorośli gangsterzy wypuścili uprowadzonego 12-latka. Kazali mu zostawić w spokoju dziewczynkę z klasy i milczeć na temat tego, co się stało. 23-latek kopnął jeszcze na odchodne plecak ucznia.

Po zgłoszeniu na numer 112 policjanci namierzyli na osiedlu opisywane BMW. Zaraz potem ustalili, kto je wcześniej użytkował. Eryk W., Jakub Ś. i 22-letnia Paulina K. zostali zatrzymani.

Jak się okazało, uprowadzony 12-latek to szkolny łobuz, który dokuczał młodszej siostrze Pauliny K. Dziewczynka poskarżyła się jej, a 22-latka postanowiła dać chłopakowi nauczkę. Nie planowała porwania. Zamierzała stanowczo porozmawiać z dręczycielem siostry, o czym nawet uprzedziła jego starszego brata. Dlatego postępowanie w sprawie 22-latki zostało częściowo umorzone z powodu braku dowodów uzasadniających podejrzenie popełnienia przez nią przestępstwa.

W. i Ś. przyznali się do porwania chłopaka, ale jak wyjaśnili, wożenie w bagażniku wynikło spontanicznie, gdyż nie chciał wsiąść do auta dobrowolnie. (pc)