Poseł Hałas przeciw ludowcom

Rolnicy z powiatu krasnostawskiego zostali zarzuceni ulotkami przekonującymi, że rolnicze emerytury wywalczyło Polskie Stronnictwo Ludowe, a Prawo i Sprawiedliwość je odebrało, ba, zmusza rolników do pracy o 5 lat dłużej niż dotychczas. Do zarzutów tych ustosunkowała się na jednym z ostatnich posiedzeń sejmu poseł Teresa Hałas.

Powiat krasnostawski obiegła ulotka przedstawiająca posłów PiS z Lubelszczyzny, którzy mieli zagłosować za podwyższeniem wieku emerytalnego. Na zarzuty Polskiego Stronnictwa Ludowego odpowiedziała poseł Teresa Hałas, przewodnicząca Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych „Solidarność” i jednocześnie posłanka PiS. Hałas kilka tygodni temu na łamach „Nowego Tygodnia” tłumaczyła, że Prawo i Sprawiedliwość nie podniosło wieku emerytalnego rolnikom, a wręcz przeciwnie – obniżyło wiek emerytalny do tego sprzed 2012 r., kiedy to koalicja PO i PSL podniosła wiek emerytalny do 67. roku życia. Temat wrócił na 38. posiedzeniu sejmu (23 marca). W punkcie „pytania w sprawach bieżących” głos zabrała m.in. poseł Hałas, która podkreśliła, że parlamentarzyści PiS spotykają się z nieprawdziwymi opinami przedstawicieli PSL, zarzucających rządzącej partii, że to ona zlikwidowała rolnikom wcześniejsze emerytury.
– Rozumiem, że każda opcja polityczna ma prawo do prowadzenia swojej politycznej retoryki, ale powinno to się odbywać zgodnie z prawdą, bo nie jest prawdą, że PiS zlikwidowało wcześniejsze emerytury. To wynika z zapisów ustawy, a potwierdził to minister Jacek Bogucki (sekretarz stanu w ministerstwie rolnictwa i rozwoju wsi – przyp. ik) – mówiła poseł z Krasnegostawu.
Hałas przypomniała też, że posłowie otrzymali szczegółowe wyjaśnienia, włącznie z listą posłów PSL, którzy zagłosowali za podwyższeniem wieku emerytalnego do 67 lat dla kobiet i mężczyzn, które zostało wprowadzone ustawą z 11 maja 2012 r. – A ustawa z 16 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw, uchwalona przez Prawo i Sprawiedliwość, obniża powszechny wiek emerytalny do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn i przywraca w tym zakresie stan prawny obowiązujący przed 1 stycznia 2013 r., w tym także przywraca ten stan dla rolników – mówiła Hałas.
Poseł PiS zwróciła uwagę na fakt, że jedyne, co zapisała w ustawie z 2012 r. koalicja PO-PSL, to przejściowy okres możliwości przechodzenia m.in. przez rolników na wcześniejszą emeryturę odpowiednio w wieku 55 lat dla kobiet i 60 lat dla mężczyzn, ale już wtedy zapisano, iż ta możliwość wygasa 31 grudnia 2017 r. – Taki zapis powodował, iż od 1 stycznia 2018 r. diametralnie podnosił się wiek emerytalny dla mężczyzn i kobiet. Jeśli chodzi o mężczyzn, już 1 stycznia 2018 r. mężczyźni, którzy nie nabyliby prawa do wcześniejszej emerytury, a nabyć go nie mogli, a urodzili się np. 1 stycznia 1958 r., musieliby poczekać do wieku 67 lat, aby przejść na emeryturę. Po wprowadzonych przez nas zmianach będą mogli przejść w wieku 65 lat. Podobna sytuacja dotyczy kobiet, które będą mogły przejść na emeryturę w wieku lat 60 – informowała w sejmie.
Pozostawiona została jednocześnie dotychczasowa zasada, iż w przypadku prowadzenia działalności rolniczej przez emeryta lub rencistę rolnego wraz z małżonkiem, który nie jest jeszcze emerytem lub rencistą, nie podlega zawieszeniu prawo do pełnej emerytury, a więc to prawo zostaje w przypadku tych rolników utrzymane. – Tak więc nieprawdziwe informacje, jeśli są przekazywane, powinny być prostowane. Mam nadzieję, że wymienieni przeze mnie politycy PSL przyznają się do swojej wcześniejszej działalności, uchwalenia tej ustawy i rzeczywiście podwyższenia wieku emerytalnego dla rolników. Mówię tu o szefie partii Władysławie Kosiniaku-Kamyszu, mówię o byłym ministrze Marku Sawickim i pozostałych 26 posłach, którzy zagłosowali wtedy za tą ustawą – podsumowała Hałas. (ik)