Postawili burmistrzowi ultimatum

Czy w 2023 roku wystarczy pieniędzy na wydatki bieżące dla wszystkich jednostek podległych miastu? Krasnostawscy radni na budżetowej sesji mieli wątpliwości. I choć wszyscy zagłosowali „za”, to radni Porozumienia Ziemi Krasnostawskiej zrobili to pod warunkiem, że burmistrz Robert Kościuk w trakcie roku znajdzie pieniądze na podwyżki płac dla pracowników.

Miasto Krasnystaw ma budżet na 2023 rok. Przyjęty został jednogłośnie przez 13 radnych uczestniczących w sesji (Andrzej Smorga i przewodniczący rady Janusz Rzepka byli nieobecni). Zanim doszło do głosowania, radny opozycyjnego klubu Porozumienia Ziemi Krasnostawskiej, były burmistrz Andrzej Jakubiec, najpierw pochwalił obecnego burmistrza Roberta Kościuka za to, że wydatki na inwestycje w budżecie na 2023 rok są na wysokim poziomie, ale…. – Tu dobre informacje kończą się – stwierdził. – Sytuacja finansowa miasta nie jest dobra, dochody bieżące są niższe od wydatków, co powoduje, że nie jesteśmy w stanie finansować bieżących zadań jako samorząd. Taki budżet nie mógł być pozytywnie zaopiniowany przez Regionalną Izbę Obrachunkową, w związku z tym pan burmistrz zaproponował, żeby w większości jednostek wydatki zostały okrojone średnio o 20 proc., czyli pieniędzy wystarczy na trzy kwartały. A dyrektorzy jednostek muszą je mieć na cały rok.

Były burmistrz nie omieszkał też wspomnieć o unijnych funduszach. – Miasto nie skorzystało z nich w pełni, nie miało pomysłu, jak o te pieniądze zawalczyć. Pomimo dużego udziału w budżecie środków inwestycyjnych, brakuje w nim projektów, abyśmy się mogli przygotować do pozyskania pieniędzy zewnętrznych – mówił Jakubiec i zaapelował do Roberta Kościuka, by w najbliższym czasie przeanalizować i uzgodnić z radą miasta dodatkowe wydatki na projekty techniczne, które dawałyby większe szanse na zdobycie konkretnych pieniędzy, niż dotychczas stosowany sposób „zaprojektuj i wybuduj”.

Porozumienie Ziemi Krasnostawskiej przedstawiło wniosek, by burmistrz podjął działania w zakresie zapewnienia jednostkom organizacyjnym miasta odpowiednich pieniędzy na sfinansowanie wydatków bieżących przez cały rok. Dariusz Turzyniecki, który zaprezentował stanowisko PZK, podkreślał, by szczególną troską władze miasta otoczyły jednostki oświatowe. – Tak, aby nasi najmłodsi mieszkańcy wyrastali na mądrych ludzi i w przyszłości stanowili o sile naszej małej ojczyzny. Tymczasem w dziale oświata wydatki na 2023 rok wynoszą niespełna 27 mln zł, podczas gdy wykonanie w 2022 r. zamknęło się kwotą ponad 28,4 mln zł. Na wynagrodzenia i pochodne zaplanowano 20,1 mln zł, a w minionym roku na ten cel wydano 21,9 mln zł. W obliczu wzrostu minimalnego wynagrodzenia, pieniędzy w budżecie dla jednostek wystarczy na trzy kwartały – Turzyniecki powtórzył słowa Jakubca. Zaprezentowany przez PZK wniosek przyjęła cała rada miasta.

Na wątpliwości radnych PZK odpowiedziała skarbnik Patrycja Zdybel. – Prace nad budżetem rozpoczęliśmy we wrześniu 2022 roku, kiedy była inna rzeczywistość, niż dziś. Wcześniej prezentowane wydatki to był koncert życzeń wszystkich jednostek – argumentowała.

Skarbnik wyjaśniła, że w trakcie prac nad projektem była mowa o innych cenach energii elektrycznej i gazu. – Dziś wiemy, jakie będą te ceny od 1 stycznia, niższe, aniżeli mogło się wydawać. Część wydatków została zmniejszona o 20 proc. To nie jest kreatywna księgowość. Ciągle reagujemy na potrzeby jednostek, oszczędzamy, staramy się też pozyskiwać różne fundusze zewnętrze. Nadwyżka operacyjna nie jest za wysoka, bo nie podjęliśmy decyzji o podwyżce podatków. Nie było dotąd sytuacji, że jednostki nie dostały na czas pieniędzy na wynagrodzenia czy regulowanie bieżących faktur – tłumaczyła Patrycja Zdybel.

Burmistrz Kościuk przypomniał, że przed rokiem, gdy rada uchwalała budżet, dochody wynosiły 78 mln zł, a po wszystkich zmianach na koniec roku – około 100 mln zł. – Szykując budżet musieliśmy wziąć pod uwagę wszystkie wskaźniki. Kiedy rozmawialiśmy we wrześniu, z informacji jakie spływały z jednostek, wynikało, że nie będziemy mogli spiąć budżetu. Dziś sytuacja jest inna, dlatego zwróciliśmy się do jednostek o korekty – podkreślał burmistrz.

Jakubiec przyznał, że PZK miało dylemat jak zagłosować nad budżetem. – Gdybyśmy byli przeciwni, to budżet nie zostałby uchwalony za pierwszym razem. Byłaby to pierwsza taka sytuacja w historii miasta. Nie będziemy się też wstrzymywać, zagłosujemy za, ale do końca stycznia br. burmistrz Kościuk, po wejściu w życiu minimalnych stawek wynagrodzeń, ma przedłożyć radnym informację, w jaki sposób zostały wdrożone sugestie, o które poprosiliśmy. Wszyscy radni są zgodni, że należy dokonać regulacji płac, by nie było takiego spłaszczenia, że wszyscy mają prawie minimalne wynagrodzenie – dodał radny Jakubiec

Dochody miasta w 2023 roku zostały zaplanowane w wysokości 92 763 949 zł, a wydatki – 105 701 468 zł. Deficyt wyniesie 12 937 519 zł. O tym, jakie inwestycje zaplanowano w budżecie miasta na 2023 roku, napiszemy za tydzień. (s)