Posterunek jak skarbonka bez dna

Plan był taki, że 55 tys. zł na remont budynku posterunku policji miała wyłożyć gmina Wola Uhruska i na tyle zgodzili się radni. Tymczasem na ten cel poszło już o 30 tys. więcej, a i to może nie być jeszcze koniec nieprzewidzianych wydatków. Ostatnio do remontu 15 tys. zł dołożył wójt, korzystając ze środków funduszy celowych. Kilka tygodni wcześniej o zadysponowanie identycznej kwoty skłonił radnych.

Zmiany w budżecie i wieloletniej prognozie finansowej miały być jedynymi punktami poniedziałkowej (10 lipca) nadzwyczajnej sesji Rady Gminy Wola Uhruska. Mimo że porządek obrad był najkrótszy z możliwych, posiedzenie nie było ani szybkie, ani spokojne. Zmiany i przesunięcia w budżecie dotyczyły dwóch inwestycji – budowy zadaszonej sceny przy ośrodku „Pompka” oraz budowy placów zabaw dla dzieci w Siedliszczu, Zbereżu i Piaskach. Radni musieli się zebrać, bo pierwsze przetargi nie zostały rozstrzygnięte, a do kolejnych zgłosili się pojedynczy oferenci, którzy zaproponowali cenę wyższą od kosztorysu i potrzeba była zgoda samorządowców na dołożenie pieniędzy do tych inwestycji. W sumie na ten cel przeznaczono niemal 30 tys. zł, a pieniądze wzięto z działania na zagospodarowanie terenu wokół ośrodka „Pompka”, które w tym roku nie będzie realizowane. Jednak najwięcej emocji i kontrowersji wzbudziła informacja wójta Jana Łukasika o tym, że decyzją administracyjną przekazał on 15 tys. zł z funduszy celowych na remont posterunku policji. To oburzyło Mariusza Karpowicza, Tadeusza Pwłowskiego, czy Leszka Łubkowskiego, którzy przypomnieli, że początkowo na ten cel miało wystarczyć 55 tys. zł, a dziś ta kwota urosła już do 85 tysięcy i końca wydatków nie widać. Kilka tygodni temu wójt przekonał radnych, by dołożyli do posterunku kolejne 15 tysięcy, a teraz sam podjął decyzję o wypłacie identycznej kwoty. Wszystko dlatego, że wykonawca remontu stwierdził, że elewacja budynku jest w bardzo złym stanie i trzeba będzie położyć na niej styropian. Na pytanie Tadeusza Pawłowskiego, czy remont pochłonie jeszcze dodatkowe środki Łukasik odpowiedział, że nie jest to wykluczone, bo niekorzystnie wypadł przegląd komina, drożej też może kosztować podłączenie gazu. (bm)