Posterunek tymczasowy

Nie 110 a około 300 tys. zł potrzeba na przystosowanie budynku po byłym posterunku policji w Woli Uhruskiej, by mógł się w nim mieścić… posterunek policji. Takich pieniędzy gmina na razie nie ma, więc na czas remontu proponuje mundurowym tymczasowe lokale zastępcze – w budynku gimnazjum albo w świetlicy w Siedliszczu. Czy któryś lokal spełni oczekiwania KWP w Lublinie, dowiemy się w najbliższych dniach.

O reaktywację posterunku policji w Woli Uhruskiej od jakiegoś już czasu zabiega wójt, Jan Łukasik, popierany w tej kwestii przez większość radnych. Niestety, sprawy lekko się skomplikowały, gdy okazało się, że koszt przystosowania obiektu, czyli byłego posterunku policji do wymagań narzuconych przez komendę wojewódzką będzie niemal 3-krotnie wyższy, niż pierwotnie zakładano. Dlatego do 55 tys. zł zabezpieczonych w budżecie na ten cel trzeba będzie dołożyć, i to niemało. W kosztach remontu ma oczywiście partycypować KWP Lublin, ale i oni nie kwapią się do wyłożenia pieniędzy na ten cel. J. Łukasik zdecydował więc, by – na czas remontu starego posterunku – zaoferować policjantom lokal zastępczy. – Jeśli chcemy, by posterunek wrócił szybko, musieliśmy znaleźć rozwiązanie zastępcze – tłumaczy wójt. – Jest nim właśnie propozycja innej lokalizacji, która służyłaby mundurowym. Zaproponowaliśmy dwa takie miejsca. Pierwsze to trzy pomieszczenia na piętrze świetlicy w Siedliszczu, drugie to podpiwniczenie budynku gimnazjum w Woli Uhruskiej, które do niedawna zajmowało Centrum Kształcenia na Odległość. Najprawdopodobniej w tym tygodniu odbędzie się wizja lokalna z udziałem decydentów z komendy wojewódzkiej i jeśli przypadnie im do gustu któraś z tych lokalizacji, to posterunek będzie reaktywowany – dodaje Łukasik. (bm)