Potrącony, gdy sikał

Paweł N. odpowie za jazdę po alkoholu i potrącenie znajomego. Akt oskarżenia przeciwko 43-latkowi jest już gotowy.

Do zdarzenia doszło 29 kwietnia 2022 r. Jak zeznał później poszkodowany, tego dnia wybrał się w odwiedziny do znajomego Pawła N. Wypadku nie pamiętał. Czuł silne parcie na pęcherz, więc stanął na poboczu drogi w Stawie, obok znaku drogowego, by oddać mocz. Właśnie wtedy uderzył w niego rozpędzony opel, którym kierował właśnie Paweł N.

Wezwani do wypadku policjanci zastali rozbity samochód i nieprzytomnego pieszego. Jak wykazały późniejsze badania, N. miał we krwi 2,9 promila alkoholu. Razem z nim oplem podróżowali jego konkubina i kolega, który początkowo zeznał, że to poszkodowany siedział za kierownicą auta, które wypadło z trasy i uderzyło w znak. Dopiero kolejnego dnia, gdy wyrzuty sumienia najwidoczniej nie dawały mu spokoju, mężczyzna przyznał, że skłamał i to pijany 43-latek potrącił stojącego na poboczu.

Potrącony mężczyzna trafił do szpitala w stanie zagrażającym życiu. Doznał m.in. stłuczenia mózgu i płuc oraz złamania żeber. Paweł N. początkowo nie przyznał się do winy. Później zmienił wersję o tyle, że przyznał się do kierowania pojazdem, ale zaprzeczał, jakoby był wówczas pijany. Oskarżony pozostaje pod dozorem policji. Grozi mu do 8 lat więzienia. (pc)