Oni powalczą o fotel burmistrza?

Hanna Mazurkiewicz i Robert Kościuk to niemal pewniaki. Być może o fotel burmistrza Krasnegostawu powalczy też Wiesław Brodowski. W Krasnymstawie rozpoczęła się dyskusja o tegorocznych wyborach samorządowych.

Cztery lata temu dość niespodziewanie ówczesny burmistrz Krasnegostawu Andrzej Jakubiec przegrał w II turze wyborów z Hanną Mazurkiewicz. Nową burmistrz wsparł wówczas Robert Kościuk, który miał trzeci wynik w pierwszym głosowaniu. Potem w nagrodę Kościuk został zastępcą Mazurkiewicz, ale drogi polityków rozeszły się po niespełna dwóch latach. Pod koniec 2016 r. Mazurkiewicz odwołała swojego zastępcę, tłumacząc to m.in. inną wizją rozwoju miasta i utratą zaufania. Kościuka zastąpił Wojciech Kowalczyk. Dziś, ok. 9 miesięcy przed kolejnymi wyborami samorządowymi, choć żaden z kandydatów nie potwierdził jeszcze oficjalnie chęci startu do walki o fotel burmistrza Krasnegostawu, pewnymi wydają się właśnie kandydatury Mazurkiewicz i pałającego chęcią rewanżu Kościuka. Mazurkiewicz, kiedyś należąca do Platformy Obywatelskiej, wystartuje z własnego komitetu, Kościuk pewnie też, ale niewykluczone, że poprze go Prawo i Sprawiedliwość. Jeszcze kilka miesięcy temu pewniakiem do walki o powrót do władzy wydawał się Andrzej Jakubiec. Były burmistrz sromotnie przegrał jednak niedawne wybory uzupełniające do rady miasta Krasnystaw i popierające go Porozumienie Ziemi Krasnostawskiej pilnie rozpoczęło poszukiwanie innego kandydata. Ponoć najpierw padło na Dariusza Turzynickiego (kiedyś zastępca Jakubca), ale ostatniecznie wspólnym kandydatem PO, PZK i Nowoczesnej w tegorocznych wyborach ma być Wiesław Brodowski, przez lata dyrektor PCPR w Krasnymstawie, prezes stowarzyszenia Magnum Bonum. O swoim kandydacie milczą „Krasnostawianie”, obecnie największy klub w radzie miasta Krasnystaw. Być może będzie nim Marcin Wilkołazki. (kg)