Powiat chce gmach

Starosta chełmski stara się o przejęcie gmachu przy placu Niepodległości 1 w Chełmie. Budynek, w którym oprócz siedziby powiatu, jest wiele innych publicznych instytucji, wymaga jednak ogromnych remontów. Powiat je udźwignie?

– Złożyliśmy wniosek do wojewody, pani premier i właściwego ministra o przekazanie nam nieruchomości – przyznaje Piotr Deniszczuk, starosta chełmski. – Jesteśmy jednym z nielicznych samorządów, które nie mają własnej siedziby. Jesteśmy zainteresowani przejęciem budynku lub odkupieniem po preferencyjnej cenie. Wszystko zależy od rozsądnych negocjacji. Dopóki nie jesteśmy właścicielem, to nie możemy w nieruchomość inwestować.
A ta wymaga ogromnych nakładów. Samo dostosowanie do wymogów przeciwpożarowych to wydatek kilku milionów złotych. – Przydałoby się zagospodarować teren przy budynku, wyremontować drogi dojazdowe i przygotować większą ilość miejsc parkingowych, bo na ich brak uskarżają się interesanci – mówi Deniszczuk.
Lubelski Urząd Wojewódzki, który zarządza budynkiem, wyjątkowo skromnie inwestuje w obiekt. Ale czy na takie wydatki stać byłoby powiat? – Robiłem analizę kosztów i przy dzisiejszym obłożeniu przez najemców nie dokładalibyśmy do utrzymania, ale musielibyśmy znaleźć pieniądze na remonty – mówi starosta. – Sukcesywnie, przy pomocy unijnych pieniędzy, zapewne dalibyśmy radę je przeprowadzić.
Ale najemców wkrótce może być w gmachu mniej. Urząd marszałkowski rozważa przeniesienie swoich jednostek (część z nich mieści się właśnie w gmachu) do budynku po Nauczycielskim Kolegium Języków Obcych przy ul. Mickiewicza. Budynek stoi pusty, bo nie było chętnych do jego kupna. Jeśli nie znajdzie się nabywca, a ewentualne dostosowanie na potrzeby biurowe nie będzie zbyt kosztowne, to mogłyby przenieść się tam delegatury Urzędu Marszałkowskiego i Wojewódzkiego Urzędu Pracy, Biblioteka Pedagogiczna, Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych. (bf)