Pozostał sąd

Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję Ośrodka Pomocy Społecznej w Żmudzi odnośnie 67-letniego Piotra Głaza z Leszczan. SKO również nie widzi przesłanek do umieszczenia mężczyzny w domu pomocy społecznej.

Piotr Głaz, samotnie mieszkający w Leszczanach, od dłuższego czasu nie chce już mieszkać w swojej starej, walącej się chałupie. Twierdzi, że po udarze nie daje sobie rady i chce zamieszkać w Domu Pomocy Społecznej w Nowinach. Ośrodek Pomocy Społecznej w Żmudzi po konsultacji z radnymi oraz Edytą Niezgodą, wójt gminy Żmudź, wydał negatywną decyzję w tej sprawie. Pan Piotr odwołał się od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Dłuższy czas trwała wymiana korespondencji między urzędnikami. Zniecierpliwiony 67-latek niedawno napisał list do redakcji, że jest nikomu niepotrzebny, chce umrzeć i zaprasza na swój pogrzeb. Ostatnio załamany przyszedł do „Nowego Tygodnia”. Mówił, że robi się coraz chłodniej i boi się, że nie przeżyje tej zimy w przeciekającym, drewnianym domu. Czekał na ostateczną decyzję SKO, która zapadła kilka dni potem. Jest dla niego niekorzystna.
– SKO utrzymała w mocy naszą decyzję, również nie widząc przesłanek, aby umieścić pana Piotra w DPS – mówi Jolanta Bureć, kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej w Żmudzi. – Według SKO, formy pomocy proponowane przez nas panu Głazowi – w postaci usług opiekuńczych, dowozu gorących posiłków, uczestnictwa w zajęciach w Środowiskowym Domu Samopomocy w Wólce Leszczańskiej – są wystarczające. Na tym etapie sprawa została zakończona. Pan Piotr ma możliwość odwołania się do sądu administracyjnego. (mo)