Pracownicy dps-ów mają dość

W poniedziałek, 19 listopada, pracownicy Domów Pomocy Społecznej w powiecie krasnostawskim rozpoczną tzw. czarny protest. Domagają się przede wszystkim podwyżek. – Na naszej akcji nie ucierpią podopieczni – zapewnia Marcin Krochmalski z DPS Krasnystaw.

Protest, który rozpocznie się w poniedziałek potrwa do piątku, 23 listopada. Przez cały tydzień pracownicy DPS Krasnystaw ubrani będą na czarno. – Protest ma charakter ogólnopolski – mówi Marcin Krochmalski z DPS Krasnystaw, członek zarządu związków zawodowych pracowników DPS. – Akcja polegać będzie na tym, że będziemy przychodzić do pracy ubrani na czarno. Zapewniam, że nie ucierpią na nim podopieczni Domu – dodaje.

Pracownicy DPS w Krasnymstawie, jak i inni z województwa lubelskiego, widzą rozwiązanie problemów poprzez: stworzenie planów podnoszenia płac pracownikom, zagwarantowanie wzrostu wynagrodzeń o wskaźnik inflacji pracownikom, którzy są zatrudnieni w jednostkach organizacyjnych samorządów, czy też określenie i zróżnicowanie warunków wynagradzania określonych grup zawodowych w DPS. – W obecnej sytuacji każdy niemal pracownik, nie wliczając dyrekcji i kierownictwa, zatrudniony w DPS zarabia minimalną płacę krajową niezależnie od charakteru pracy, zajmowanego stanowiska, zakresu czynności czy stażu pracy – mówi Krochmalski.

Według protestujących pielęgniarki zatrudnione w DPS powinny podlegać przepisom dotyczącym wynagradzania pracowników ochrony zdrowia, a ich pensje powinny być finansowane z NFZ. Zatrudnieni w DPS chcą też przywrócenia dodatku za pracę w niedziele i święta, a także przywrócenia dodatku preferencyjnego za pracę w warunkach szczególnych. Zależy im także na wprowadzeniu zmian w zasadach finansowania Domów. „Właściwe byłoby powrócić do bezpośredniego, centralnego, dofinansowania ze środków Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej pobytu mieszkańca DPS, bez rozgraniczenia na pensjonariusza przyjętego przed 2004 r. czy po 2004 r.

Takie rozwiązanie dałoby równe szanse wszystkim placówkom DPS, służyłoby dobru ogólnemu pensjonariuszy oraz osobom zatrudnionym w DPS” – czytamy w postulatach związkowców. Placówki borykają się też z nierównym rozmieszczaniem osób chętnych do zamieszkania w DPS-ach. Do jednych domów są listy oczekujących na zamieszkanie, podczas gdy inne posiadają wolne miejsca. Do tematu wrócimy. (kg)