Pracowników więcej niż dzieci

Czy wdrożenie programu naprawczego doprowadzi do likwidacji Domu Dziecka w Dubience? Urząd Wojewódzki nakazał zmianę profilu placówki, przez co większość dzieci zostanie z niej przeniesiona. I teraz sprawdza, jak kierownictwo wywiązało się z zaleceń.

Od dłuższego czasu sporo dzieje się wokół Domu Dziecka w Dubience. Na początku roku pisaliśmy o odwołaniu dyrektora placówki Piotra Łobockiego i o petycjach w jego obronie, które pisała część pracowników. Urzędnicy twierdzą, że odwołanie dyrektora to skutek dwóch negatywnych ocen jego pracy oraz kontroli urzędu wojewódzkiego, które przeprowadzone były przed rokiem po licznych zajściach z udziałem wychowanków.

W wyniku kontroli Urząd Wojewódzki nakazał wdrożenie programu naprawczego w placówce. A jednym z jego elementów jest zmiana typu działalności i likwidacja profilu specjalistyczno-terapeutycznego, do którego kierowane były dzieci z orzeczeniami lub opiniami z poradni. A tych w Dubience jest sporo. Dom dziecka ma zostać placówką typowo opiekuńczo-wychowawczą. Przez to część dzieci zostanie przeniesiona do innych jednostek, bliżej miejsca zamieszkania, które spełniają określone standardy. W Dubience zostanie zaledwie garstka dzieci – mówi się o maksymalnie czwórce, którą będzie zajmować się aż… 30 pracowników. A sąd od dwóch lat nie skierował tam żadnego nowego wychowanka, bo promuje się rodziny zastępcze. Czy to oznacza koniec placówki?

Do 2021 roku przepisy nakazują ograniczenie liczby wychowanków w domach dziecka do maksymalnie czternastu. To może być szansa dla Dubienki, bo w drugim powiatowym domu dziecka w Siedliszczu jest 28 wychowanków. Połowę z nich trzeba będzie gdzieś przenieść. Najprościej – do Dubienki. O ile placówka jeszcze będzie funkcjonowała. (bf)