Prawo pięści i uczniowie

Wybuchy agresji i rękoczyny zdarzają się w każdej szkole. W tym przypadku jednak nastoletni uczeń skarżył się na silny ból brzucha i zaniepokojona dyrektorka Szkoły Podstawowej w Żmudzi wezwała służby ratunkowe.

W środowy poranek, mieszkańców Żmudzi zaniepokoiły syreny karetki. Pogotowie pędziło do miejscowej szkoły podstawowej, gdzie jeden z uczniów miał zostać uderzony przez rówieśnika. W efekcie 13-latek skarżył się na ból brzucha i konieczna była pomoc.
– To było w szatni, przed rozpoczęciem lekcji – mówi Halina Steczuk, dyrektor SP w Żmudzi. – Jeden z chłopców powiadomił mnie o incydencie, a ja zdecydowałam się wezwać karetkę, policję i oczywiście rodziców.

Na szczęście uczniowi, który skarżył się na ból brzucha, nic poważnego się nie stało. Jednak w tej sytuacji musieliśmy zastosować się do procedur, powiadomić kuratorium oświaty, organ prowadzący. Agresja nie powinna mieć miejsca i nasz wewnątrzszkolny system oceniania reguluje te kwestie. Faktem jest jednak, że takie incydenty zdarzają się i to nie tylko w naszej placówce. (mo)