Prezes uspokoił radnych

Jest sensownie napisany i może przynieść efekty. Tak chełmscy radni ocenili program naprawczy Miejskiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych. Spółka, by się rozwijała, miała więcej zleceń, potrzebuje nowoczesnego sprzętu.

W lutym ubiegłego roku funkcję prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych powierzono Sebastianowi Łukowcowi. Przejął spółkę, która przez ostatnie lata notowała wysokie straty. Jej właściciel – miasto nakazało nowemu prezesowi opracowanie programu naprawczego i jego wdrożenie. Po roku oceną programu zajęli się chełmscy radni.
Program zakładał m.in. restrukturyzację zatrudnienia. Liczba pracowników MPRD na koniec minionego roku zmniejszyła się o 14 osób, czyli o blisko 20 procent. – Te osoby nabyły prawa emerytalne – wyjaśniał Józef Kendzierawski, dyrektor Wydziału Infrastruktury Komunalnej. – Spółka z tytułu odpraw poniosła koszty w wysokości 90 tys. zł.

Bardzo drogą pozycją w wydatkach MPRD są wysokie koszty napraw i remontów sprzętu. – Konieczna jest wymiana maszyn, spółka już to czyni na możliwie najlepszych warunkach finansowych. Co też istotne, MPRD zwiększyło zakres robót. Wobec spółki nie toczą się postępowania sądowe, administracyjne, czy egzekucyjne. Ważnym elementem było dokapitalizowanie firmy ze strony właściciela – wyjaśniał Kendzierawski. – Zarząd stoi na stanowisku, że prowadzone działania są właściwe.
Chełmscy radni dobrze ocenili przygotowany przez prezesa Łukowca program naprawczy spółki. Również ci z opozycji.

– Wydaje się sensownie napisany, jeśli będzie konsekwentnie wdrażany, może przynieść efekty – przekonywała Małgorzata Sokół z PO. – Jedno co martwi, co stary sprzęt. Spółka nie ma na czym pracować. Należałoby poszukać innych sposobów zakupienia sprzętu. Może leasing? Jeżeli MPRD ma przetrwać, to trzeba tak zrobić. Nie warto natomiast zwlekać z płatnością drobnych rachunków, by kontrahenci nie musieli upominać się o pieniądze.
Pozytywnie program ocenił również Mariusz Kowalczuk. Radnego zmartwiły jednak zobowiązania spółki w stosunku do firmy „Magellan”, która na największą skalę kredytuje samorządy i jednostki podległe. – Proponowałbym konsolidację wszystkich zobowiązań. Koszty będą na pewno niższe od kwoty, jaką spółka płaci „Magellanowi”. Jeśli brakuje sprzętu należałoby rozważyć, czy nie kupić go na kredyt. Wtedy będzie więcej zleceń – argumentował Kowalczuk.

Z kolei Zdzisław Szwed z PiS obawia się, że MPRD w roku wyborczym wykona na rzecz miasta wiele prac, za które nie dostanie wynagrodzenia. – Program jest bardzo dobry, tylko żeby władze miasta patrzyły na spółkę pod kątem, by mogła ona normalnie funkcjonować z zachowaniem płynności finansowej. Prezes nie może decydować się na realizację nierentownych robót – stwierdził Szwed.

Przewodniczący rady miasta, Zygmunt Gardziński, rzucił pomysł, by w spółce powstała ekipa specjalizująca się w pracach brukarskich. – Chodzi o to, że w centrum naszego miasta jest coraz więcej miejsc, gdzie wypada kostka, czy płyty granitowe. Taka ekipa mogłaby konserwować wszystkie chodniki, deptaki z kostki, spółka miałaby z tego dodatkowe przychody, a mieszkańcy byliby zadowoleni. Sądzę, że można w budżecie miasta wygospodarować pieniądze na takie remonty – oznajmił Gardziński.

Prezes MPRD, Sebastian Łukowiec, podziękował radnym za ciepłe słowa i wyjaśnił kwestie związane z zakupem nowego sprzętu. – Nie kupujemy go za gotówkę, wszystkie maszyny bierzemy w leasing na korzystnych warunkach – wyjaśniał. – Mimo ciężkiej ciągle sytuacji finansowej kupiliśmy nowoczesną zamiatarkę, która będzie współpracować z naszym ciągnikiem. Nowiutka kosztuje ponad 80 tys. euro netto, my zapłaciliśmy taniej. Co do zobowiązań w stosunku do „Magellana” koszty operacyjne od uwolnienia się od tego kredytu są zbyt wysokie. Szukaliśmy możliwości konsolidacji kredytów, ale w tym przypadku nie jest to takie proste i tanie. Nie chcę zadłużać spółki nadmiernie, dlatego nie bardzo widzę możliwości zakupu sprzętu na kredyt. Dużą ilość robót wykonujemy w kooperacji, bo nie mamy ekip z branż sanitarnych, czy elektrycznych. Sami nie dalibyśmy rady – dodał Łukowiec. (s)