Prowizorium z poślizgiem

Gmina Sawin, jako jedyna w powiecie chełmskim, nie złożyła w terminie projektu budżetu do Regionalnej Izby Obrachunkowej. Dla mieszkańców i samej gminy nie ma to może wielkiego znaczenia, ale inni samorządowcy komentują to z politowaniem.

 

Budżet to najważniejszy dokument w każdej gminie. To w nim planowane są całoroczne wydatki i przychody. 15 listopada mija ustawowy termin, w jakim samorządy muszą złożyć projekty przyszłorocznych budżetów do Regionalnej Izby Obrachunkowej. Tak by RIO, zanim uchwały budżetowe staną na sesjach i będą głosowane przez radnych, wydała na ich temat opinię. Prowizorium budżetowe Sawina jeszcze nie trafiło do RIO. Jako jedyny samorząd, Sawin nie wyrobił się w terminie. Wójt Dariusz Ćwir spóźnienie tłumaczy chorobą skarbniczki.
– To pani skarbnik w głównej mierze odpowiada za przygotowanie budżetu, a ponieważ była przez dłuższy czas na zwolnieniu lekarskim, to nie zdążyła przygotować dokumentów – przyznał z rozbrajającą szczerością Ćwir. Jego zdaniem spóźnienie ze złożeniem projektu nie niesie żadnych negatywnych konsekwencji.

Agnieszka Pękała z RIO z Chełma przyznaje, że ustawa nie przewiduje kar za niedotrzymanie terminu.
– Przy opinii RIO na temat projektu znajdzie się jedynie informacja o tym, że budżet nie został złożony w ustawowym terminie – mówi i dodaje, że to nie pierwszy przypadek, że gminy spóźniają się ze złożeniem prowizorium. Ale wcześniejsze spóźnienia były zazwyczaj 2-3 dniowe.
Spóźnienie Sawina z politowaniem komentują inni samorządowcy z powiatu chełmskiego. – Dwa lata po wyborach a w Sawinie nadal się kotłuje – mówią. – Jeśli skarbniczka od dawna była chora, to może ktoś inny powinien zająć się przygotowaniem dokumentów? (reb)