Przekładane inicjatywy

Budowa ulic i dostosowanie biur obsługi mieszkańców do potrzeb osób niewidzących – takie projekty będą w tym roku współrealizowane przez miasto i mieszkańców w ramach inicjatywy lokalnej. W kolejce na wykonanie oczekuje jednak wiele inwestycji zgłoszonych jeszcze w latach ubiegłych.

Inicjatywa lokalna polega na realizacji inwestycji przez urząd miasta i mieszkańców. Wkład tych ostatnich może być finansowy, ale też rzeczowy lub w formie pracy społecznej.
Instrument inicjatywy lokalnej najczęściej sprawdza się przy budowie dróg. Wykorzystując ten sposób finansowaniae wybudowano już m. in. odcinki ulic Bielskiego, Lędzian, Liliowej.
Wśród zatwierdzonych w tym roku przez urząd wniosków znalazły się dwie inicjatywy: budowa ul. Leszka Ziemowita (jedno zadanie) oraz dostosowanie BOM-ów dla osób niewidomych, niedowidzących i starszych.
Przy ulicach: Leszka i Ziemowita, na Szerokim mieszkańcy dołożą 120 tys. zł. Z tej kwoty zostanie sfinansowana dokumentacja budowy dróg. Wkład miasta, na kwotę ok. 3 mln zł, ratusz rozłoży na dwa lub trzy lata. W dostosowaniu biur obsługi wkładem lublinian będzie audyt przeprowadzony w BOM-ach. – Wkład własny mieszkańców to praca społeczna dwóch osób przez 32 godziny. Praca polegała będzie na przeprowadzeniu audytu BOM-ów przez ekspertów z dziedziny dostosowania obszarów przestrzeni publicznej pod potrzeby osób z dysfunkcjami wzroku. Na podstawie jego wyników powstanie lista  potrzebnych udogodnień – wyjaśnia Beata Krzyżanowska, rzeczniczka prasowa prezydenta Lublina.
Miasto wyłoży na dostosowanie biur 150 tys. zł.
Co z rozpoczętymi inicjatywami budowy dróg?
Miasto będzie kończyć rozpoczęte już inwestycje na ulicach Milczan i Bużan. – Te inwestycje, realizowane ze środków inicjatywy lokalnej, rozłożone były na dwa lata. W tym roku ich budowa ma się zakończyć – potwierdza Beata Krzyżanowska, rzecznik prasowy prezydenta Lublina.
Ale lista ulic, które mieszkańcy chcieliby zbudować w ramach inicjatywy lokalnej, jest dłuższa. – Zabiegaliśmy o przyjęcie do realizacji kolejnych ulic, m. in. Słupian, fragmentu przy Biskupińskiej, Wiślan. Mieszkańcy zwracają uwagę na daty złożenia wniosków. Przestrzeganie tzw. kolejki zapewnia spokój w dzielnicy, nie powoduje antagonizmów – nie ukrywa Maria Dudziak, przewodnicząca zarządu dzielnicy Szerokie i dodaje: – Mieszkańcy twierdzą, że deklarowany wkład własny pokrywa koszty dokumentacji, a jej wykonanie też nie zawsze zamyka się w jednym roku.
Z wniosków czekających „w kolejce” pozytywną ocenę otrzymała jedynie inicjatywa budowy ulic Leszka i Ziemowita. – Czekamy z ulicami Siewierzan (od 2016 roku), Słupian (2015 r.), odcinku Wiślan i Biskupińskiej (2017) – przypomina Maria Dudziak.
W ratuszu zapytaliśmy też o deklarowany wkład własny mieszkańców w powyższe inwestycje. Słyszymy, że tegoroczny budżet nie przyjmie więcej inicjatyw ze względu na ograniczone finanse. – Wnioski wyżej wymienionych ulic zostały ocenione. Wszystkie otrzymały pozytywną ocenę. Co roku wpływa wiele inicjatyw, jednakże w jednym roku realizować udaje się tylko niektóre z nich – odpowiada rzeczniczka prezydenta.
Wkład mieszkańców w budowę (projekt) ulicy Siewierzan wynosi ponad 45,1 tys. zł, Słupian 60 tys. zł, a dla fragmentu Biskupińskiej i Wiślan – już 80 tys. zł. BACH