Przeklęta, ale ciekawa

Kilkusetletnia studnia na Górze Chełmskiej stała się śmiertelną pułapką dla chłopca, który chciał sprawdzić czy to wejście do tajemniczego tunelu. Po trzydziestu latach od tej tragedii strażacy zeszli 46 metrów w głąb studni. Pobrali próbki do badań, mających określić, czy obiekt mógł powstać w XIII wieku za czasów króla Daniela Halickiego.


Ogród Różańcowy to nazwa pięknego, pełnego krzewów i niezwykłej roślinności ogrodu urządzonego na terenie zespołu katedralnego na Górze Chełmskiej. Wkomponowane są tu stacje różańcowe. To jeden z pierwszych tego typu obiektów w kraju. Elementem ogrodu jest zabytkowa, powstała prawdopodobnie za czasów króla Daniela Halickiego studnia zamkowa. Ma ona średnicę ponad 2 metrów i głębokość dochodzącą ponoć do około 60 m.

Wokół tego kilkusetletniego zabytku krąży sporo legend, m.in. taka, że został on zbudowany przez jeńców tatarskich. Ale potwierdzonych naukowych danych nie ma zbyt wiele. Woda ze studni była ponoć wykorzystywana jeszcze przed I wojną światową, ale od wielu lat studnia jest już sucha. Kiedyś była przedmiotem badań naukowców, ale wciąż pozostaje w gestii ich zainteresowań. Kluczowe jest wyjaśnienie, czy rzeczywiście powstała w XIII wieku, jak przypuszczają chełmscy archeolodzy. Pomocne w uzyskaniu odpowiedzi na to pytanie, mają być wyniki badań próbek drewnianych elementów konstrukcji, jakie ostatnio pobrano ze studni. Była to inicjatywa pracowników Muzeum Ziemi Chełmskiej, których wsparli strażacy. Wyposażeni w specjalistyczny sprzęt mundurowi zeszli na głębokość 46 metrów w głąb studni. Pobrali stamtąd próbki, które przekazali pracownikom chełmskiego muzeum.

– Pobrane próbki zostaną przekazane do badań i pomogą określić datę powstania tego obiektu – informują w Muzeum Ziemi Chełmskiej.

Akcja ta była dla strażaków okazją do przećwiczenia swoich umiejętności. Chełmscy strażacy informują, że ćwiczenia pod nazwą „Organizacja akcji poszukiwawczo- ratowniczej” miała na celu doskonalenie współdziałania specjalistycznych grup ratowniczych PSP tj. Grupy Ratownictwa Wysokościowego „Lublin 2” i Grupy Poszukiwawczo- Ratowniczej „Chełm”. Zabytkowa studnia jest odpowiednim miejscem do przeprowadzenia tego typu ćwiczeń strażackich. Z jednej strony jest ciekawostką historyczną, ale z drugiej miejscem olbrzymiej tragedii. Ponad trzydzieści lat temu dwaj nastolatkowie postanowili sprawdzić, czy prawdziwe są pogłoski, że studnia łączy się ona z podziemnym tunelem, którym kiedyś można było przedostać się do zamku. Wejście do studni okazało się źle zabezpieczone. Chłopcy chcieli ponoć na sznurze zjechać na dno studni. Jeden z nich spadł. Akcja wydobycia ciała była niebywale trudna. (mo, fot. KM PSP Chełm)