Przepędzą nielegalnych handlarzy?

Inspektorzy nadzoru budowlanego zapowiadają kolejną batalię przeciwko dzikiemu targowisku przy ul. Ruskiej. – Jak to możliwe, że od trzech lat nie można uporać się z problem? – dziwią się kupcy z sąsiednich bazarów, które wykańcza nielegalna konkurencja.
O trwającym od 2014 r. sporze między firmą Euroconsult a instytucjami nadzoru budowlanego rozmawiano na ostatnim posiedzeniu Rady Lokalnej Przedsiębiorczości. Zabawa w kotka i myszkę polega na wykorzystywaniu niedoskonałości prawa. Otóż firma Euroconsult wydzierżawiła plac od spółki Lubelskie Dworce i udostępnia go handlarzom, którzy rozstawili na dawnym placu manewrowym PKS dziesiątki kramów. Nadzór budowlany nakazał rozbiórkę straganów. Po długiej procedurze odwoławczej sprawa trafiła wreszcie do sądu, ale ten uznał, że instytucje nadzoru nie mogą domagać się od dzierżawcy likwidacji kramów, gdyż Euroconsult nie jest właścicielem działek i dysponuje przy ul. Ruskiej jedynie ruchomościami. Na marginesie należy dodać, że stanowisk handlowych nie uznano tym samym za konstrukcje budowlane. No i pat trwa.
– Sprawa trwa ponad trzy lata. Jak to możliwe, że przez taki okres czasu instytucje nadzoru nie mogą dosięgnąć samowoli budowlanej? Komuś chyba zależy na takim rozwoju wydarzeń – oburzał się Krzysztof Kurys, prezes spółki „Podwale”, prowadzącej Targ pod Zamkiem.
– Tak nie może być. Państwo powinni ukrócić tę samowolę – dodawali przedstawiciele spółki Bazar.
Obecny na spotkaniu Zbigniew Jałkowski z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Lublinie, odnosząc się do wyroku Wojewódzkiego Sądy Administracyjnego, wyjaśnił, że sąd wskazał, iż decyzję o rozbiórce należy skierować na podmiot, który ustawił kramy. – Problem jest taki, że większość handlujących pracuje bez umów i zmienia się co miesiąc – mówił inspektor Jałkowski.
Natomiast nadzór budowlany zapowiada kontrole pod innym kątem.
– Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, uchwalony w maju 2015 roku, przewiduje na tym terenie miejsce pod usługi, a nie pod handel – mówił przedstawiciel Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.
– Dziwne, że dopiero teraz rozpoczynacie właściwe procedury. Liczymy, że doprowadzicie je do końca – podsumował Krzysztof Kurys. CH