Przestraszyła się węża

Kiedyś uważano go za świętego, teraz budzi lęk. Mityczny król węży pojawił się na podwórku kobiety i solidnie ją wystraszył. Z pomocą chełmiance ruszyli dzielni strażacy.

Miniony tydzień był dla strażaków względnie spokojny, odnotowali jednak kilka zaskakujących zgłoszeń. Jednym z nich był wyjazd do węża, którego w zaroślach na własnym podwórku zobaczyła mieszkanka osiedla Słoneczne. Nieproszony gość solidnie wystraszył kobietę, która natychmiast pobiegła po telefon i zadzwoniła pod numer alarmowy.

Gdy strażacy przyjechali we wskazane w zgłoszeniu miejsce, okazało się, że tym wężem był… zaskroniec zwyczajny. Strażacy złapali go przy użyciu chwytaka i wypuścili gada do pobliskiego lasu.

Zaskroniec to nie żmija

Zaskrońce to najpospolitsze polskie węże. Są niegroźne dla człowieka, jednak bardzo często bywają mylone z jadowitą żmiją. Jak odróżnić oba gatunki?

Zaskroniec zwyczajny ma szarawe, szarozielone lub brunatne ubarwienie i przede wszystkim żółte plamy z tyłu głowy, za skroniami (stąd jego nazwa). Podczas gdy żmija nie ma żadnych plam na głowie, ma zdecydowanie ciemniejsze ubarwienie, a przez jej grzbiet przebiega wyraźny zygzak. Żmija jest stosunkowo nieduża i grubsza, a zaskroniec dłuższy i smuklejszy (samiec zaskrońca osiąga długość do ok. 1 m, a samica do 1,5 m). Co jeszcze jest charakterystyczne u żmii? Cechą odróżniającą ten gatunek od innych węży jest pionowa źrenica oka. Poza tym żmije wybierają generalnie miejsca suche, a zaskrońce – wilgotne.

Aktywny w ciągu dnia zaskroniec, rano wygrzewa się na słońcu, później wyrusza na polowanie. Zaatakowany broni się, najczęściej udając martwego. Może przy tym wypuścić cuchnącą ciecz z gruczołów odbytowych. Należy pamiętać, że w Polsce ten gatunek podlega ochronie. Co ciekawe, w dawnych czasach zaskroniec uważany był za święte zwierzę, które przynosi pomyślność. Żółte plamy z tyłu głowy kojarzono z koroną i uznawano go za mitycznego króla węży. (pc)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here