Prześwietlone fundusze wyborcze

Fundacja Wolności prześwietliła fundusze wyborcze partii startujących w Lubelskiem w ostatnich wyborach parlamentarnych. Każdy obywatel mógł wpłacić na ich kampanię nawet 25-krotność minimalnego wynagrodzenia za pracę (43 750 złotych), a sami kandydaci nawet po 78 750 złotych.
Co wyczytamy w raporcie fundacji? Rekordzistą w Lublinie i województwie został Józef Godlewski. Startując pod szyldem Kukiz15, wpłacił na poczet komitetu wyborczego swojej partii aż 78 tys. złotych, a mimo to do sejmu się nie dostał. Z ruchu Pawła Kukiza mandat zdobył młody Jakub Kulesza, który na kampanię wpłacił tylko pięć tysięcy złotych.
Z niedoszłych posłów sporo wydały też: Urszula Bury (z .Nowoczesnej – 43 tys. zł) i kandydatki PO Marta Wcisło (23,8 tys. zł) oraz posłanka poprzedniej kadencji Magdalena Gąsior-Marek (blisko 20 tys. zł). Ponad 30-tysięczne wpłaty na fundusz wyborczy Polskiego Stronnictwa Ludowego nie pomogły w zdobyciu mandatu Stanisławowi Misztalowi z Zamościa, czy Tadeuszowi Sławeckiemu z Radzynia Podlaskiego.
Komu i za ile się udało?
Wpłatę na komitet wyborczy PO (24 tys. złotych) przekuł się na sukces Stanisław Żmijan. Co ciekawe, „jedynka” Platformy Joanna Mucha nie przekazała na fundusz ani złotówki, a bez problemu po raz kolejny dostała się do sejmu. Z parlamentarzystów najwięcej w kampanii wydali: Grzegorz Raniewicz (poseł z PO, 43 tys. zł) i Grzegorz Czelej (senator, PiS, 40 tys. zł). Sukces dały jednak i czterokrotnie niższe wpłaty, co pokazuje przykład nowych posłów PiS Artura Sobonia (9,9 tys. zł) czy Sylwestra Tułajewa (10 tys. zł).BCH

Wpłaty na Fundusz Wyborczy – woj. lubelskie

753,977 tys. zł – PSL
570,935 tys. zł – PiS
368,551 tys. zł – PO
337,941 tys. zł – Nowoczesna
289,158 tys. zł – Kukiz15
118,773 tys. zł – koalicja SLD-Twój Ruch