Przeszukanie u Janusza Palikota

Ciemne chmury nad Januszem Palikotem. Urzędnicy skarbowi na polecenie prokuratury przeszukali jego dom na Starym Mieście w Lublinie oraz biuro księgowe. Śledczy mają podejrzenia, że były poseł nie zapłacił miliona złotych podatku dochodowego. Sprawą zajmuje się prokuratura w Warszawie.


Postępowanie na razie prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko komuś i gromadzone są dowody. Nikomu nie przedstawiono zarzutów. Podejrzenia dotyczą zaległości związanej ze sprzedażą akcji Polmosu Lublin. Palikot, poprzez swoją spółkę Jabłonna kupił od Skarbu Państwa lubelski zakład w 2001 r. za 16 mln zł. NIK ocenił tę transakcję za niekorzystną ze względu na niską cenę zakupu.

Palikot szybko sprzedał niemal połowę akcji, a po roku pozbył się całego interesu (spółki Jabłonna) na rzecz amerykańskiego funduszu Oaktree Capital Management (ceny nie ujawniono). Potem lubelski Polmos przejęła międzynarodowa spółka Stock, gdzie dalej prowadzi dochodową produkcję popularnych wódek.

Do rzekomych zaległości Janusz Palikot odniósł się na Twitterze:

– Informuję, że sprawa, o której piszą media, dotyczy okresu podatkowego z lat 2005-2010. Był to powszechnie znany fakt, gdyż byłem Posłem RP. Sprawa zakończyła się w 2015 roku domiarem podatku dochodowego w wysokości 2,2 mln zł, który został zapłacony. Tyle w temacie – napisał były poseł. LL