Przewodniczący się nie przejmuje

Przewodniczący rady miasta Longin Bożeński znów nie stanął na wysokości zadania. Jakość transmisji ze zdalnych sesji i połączeń z radnymi po raz kolejny pozostawiały wiele do życzenia, mimo że urzędnicy zapewniali, iż usterki zostały wyeliminowane. Niewidoczny, gdy zabierał głos, był nawet sam prezydent Jakub Banaszek. Niejeden przewodniczący rady z tego powodu spaliłby się ze wstydu…

Kompromitacja! Chełm bez wątpienia nie jest odpowiednio przygotowany do organizacji zdalnych sesji rady miasta. Potwierdzają to dotychczasowe posiedzenia, zorganizowane w taki właśnie sposób. Wszyscy to widzą, oprócz chyba przewodniczącego Longina Bożeńskiego, odpowiedzialnego za organizację pracy rady. Na razie Bożeński ogranicza się do samego zwoływania sesji i jej prowadzenia. Nie przeszkadza mu fakt, że radny, gdy zabiera głos w dyskusji, jest albo niewidoczny, albo niesłyszalny. Chełm staje się pośmiewiskiem. To wstyd, żeby 60-tysięczne miasto w XXI wieku nie było w stanie zakupić odpowiedniego sprzętu, wyszkolić ludzi do przeprowadzenia transmisji z sesji w odpowiedniej jakości. Wielu przewodniczących rady, na miejscu Bożeńskiego, już dawno znalazłoby rozwiązanie problemu. Ale Longin Bożeński najwyraźniej zamiast podjąć działania zmierzające do poprawy pracy rady, uwagę swoją woli skupić np. na podwyżce diet dla radnych.

Ostatnia w starym roku sesja znów zakończyła się blamażem. Na ekranach komputerów, laptopów nie było widać również prezydenta Jakuba Banaszka, gdy zabierał głos. Longin Bożeński, z nieudanych pod względem technicznym wcześniejszych posiedzeń, jak widać nie wyciągnął żadnych wniosków.

Zastanawiające jest, dlaczego w innych miastach, które korzystają z tej samej platformy co Chełm, sesje przebiegają sprawnie, wszystkich radnych doskonale widać i słychać, a w naszym mieście system ciągle zawodzi? Przewodniczącego Bożeńskiego od kilku tygodni gorąco zachęcamy do obejrzenia transmisji np. z sesji rady miasta w Ełku, gdzie wszystko jest zapięte na ostatni guzik, ale woli on narażać miasto na kompromitujące sytuacje. Wystarczy zadzwonić do Ełku i dopytać. Może wtedy jakość transmisji i połączeń z posiedzeń rady ulegnie poprawie.

Przyklejony od ponad 20 lat do ciepłej posadki w MPGK przewodniczący zamiast skupić się na odpowiednim przygotowaniu obrad, by nie kompromitować miasta, woli jednak wytykać radnym opozycji, że zabierają głos głównie po to, by media o nich napisały. Zapewniamy, że łamy naszego tygodnika były, są i będą otwarte również dla niego. I żeby piękny Chełm, był rzeczywiście naszą radością, transmisje z obrad sesji nie powinny kompromitować miasta. (s)