Przezornie uratowały pieniądze

Trzy mieszkanki Lublina nie dały się nabrać oszustom i uratowały swoje oszczędności. Jedna z nich w ostatniej chwili powstrzymała się przed wydaniem pieniędzy.


Naciągacze próbują swoich sztuczek niemal każdego dnia. Trzeba zawsze być czujnym. W ubiegłym tygodniu dzwonili do mieszkanek Lublina i podawali się za oficerów Centralnego Biura Śledczego. Przekonywali, że są na tropie gangu, który chce okraść konta bankowe emerytów. Kazali przelewać pieniądze na bezpieczne rachunki i dyktowali jego numer. Jedna z ofiar omal dała się nabrać.

Poszła nawet do banku i wypłaciła 16 tys. zł. W ostatniej chwili „włączyła się lampka” przezorności. Słusznie przeczuwając, że rozmawia z przestępcą, przerwała połączenie i o wszystkim powiadomiła prawdziwych policjantów. Śledczy poszukują sprawców i ostrzegają.

– Funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy, nie informują również telefonicznie o szczegółach spraw, które prowadzą. Gdy ktoś dzwoni w takich sprawach należy powiadomić policję telefonując pod numer 112. Czujność i ograniczone zaufanie może uchronić przed nieuczciwymi ludźmi, którzy próbują wyłudzić pieniądze – zaznacza komisarz Kamil Gołębiowski z lubelskiej policji. LL