Przy al. Solidarności stanie fotoradar

Ustawienie barier energochłonnych w tym miejscu, to nie jest dobre rozwiązanie przekonują urzędnicy

Od wielu lat na al. Solidarności, na odcinku między ul. Poniatowskiego i Lubomelską, dochodzi do wielu kolizji i wypadków. Kierowcy uważają, że w tym miejscu przydałaby się energochłonna bariera. Tej prawdopodobnie nie będzie, ale niewykluczone, że stanie tam pierwszy w Lublinie fotoradar.


Najbardziej feralny fragment to odcinek przed skrzyżowaniem z ul. Lubomelską w kierunku centrum. Jezdnia przebiega tu łukiem i choć jest on dość łagodny, to kierowcy, którzy nie dostosują prędkości do warunków drogowych, często kończą jazdę poza ulicą. W najlepszym wypadku kończy się na rozjeżdżonym pasie zieleni, ale często na przydrożnej latarni, a nawet zjazdem ze skarpy w stronę Czechówki.

– Na odcinku al. Solidarności znajdującym się przed skrzyżowaniem z ul. Lubomelską znajduje się 8 latarni. W ciągu ostatnich 5 lat były one niszczone 28 razy, a w samym roku ubiegłym 5 razy. W ciągu ostatnich 5 lat doszło także do 27 zniszczeń znaków drogowych (4 zniszczenia w roku 2019) – potwierdza Grzegorz Jędrek z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

Kierowcy od lat proponują, by w tym miejscu ustawić bariery energochłonne, które nie tylko zwiększą bezpieczeństwo użytkowników drogi, ale także zabezpieczą latarnie i znaki przed notorycznym niszczeniem. Nadzieje na takie rozwiązanie rozwiewa jednak przedstawiciel lubelskiego magistratu.

– W przypadku al. Solidarności odległość istniejących słupów oświetleniowych od krawędzi jezdni wymagałaby zastosowania bariery o znacznej sztywności. Zderzenie pojazdu z taką barierą (a następnie być może również z innym pojazdem) prawdopodobnie byłoby poważniejsze w skutkach niż zderzenie z pojedynczym słupem aluminiowym. W związku z tym analiza uwarunkowań i możliwych skutków wprowadzenia nowych elementów organizacji ruchu nie wskazuje zasadności ustawienia barier ochronnych w proponowanym miejscu – tłumaczy Grzegorz Jędrek.

W niedalekiej przyszłości przed feralnym łukiem drogi ma za to stanąć pierwszy w Lublinie fotoradar, który zainstaluje Inspekcja Transportu Drogowego. Jego ustawienie powinno skłonić kierowców do zdjęcia nogi z gazu, a to właśnie przekraczanie dozwolonej prędkości jest przyczyną większości zdarzeń, podczas których samochody wypadają z drogi al. Solidarności.

Marek Kościuk