Przyjmujemy tę decyzję ze zrozumieniem

Szczypiornistki ze zrozumieniem przyjęły decyzję władz ligi o zawieszeniu rozgrywek

Decyzją władz Superligi od czwartku, 12 marca, wstrzymane aż do odwołania zostały rozgrywki PGNiG Superligi Kobiet. Tym samym zaplanowane na piątek w hali na Globusie spotkanie na szczycie rozgrywek pomiędzy mistrzyniami Polski, liderem MKS Perła, a zajmującym drugie miejsce, a tabeli Metraco Zagłębiem Lubin nie doszło do skutku.

Komunikat o zawieszeniu rozgrywek pojawił się dzień przed spotkaniem, w czwartkowe przedpołudnie. – Decyzja ta podyktowana jest troską o zdrowie i bezpieczeństwo zawodników biorących udział w rozgrywkach, sztabów szkoleniowych oraz wszystkich pracowników klubów zaangażowanych w organizację meczów – poinformowała w komunikacie Superliga Sp. z o.o. Jak podkreśla dr Piotr Łebek, komisarz ligi decyzja ta nie oznacza zakończenia rozgrywek w sezonie 2019/2020, w tym nie dokonuje klasyfikacji końcowej.

W tym zakresie zostanie podjęta odrębna decyzja, w której po uwzględnieniu sytuacji, zostaną określone warunki dokończenia rozgrywek lub warunki ich zakończenia wraz z ustaleniem zasad klasyfikacji końcowej zespołów. – Przyjmujemy tę decyzję ze zrozumieniem. Jedyne, co możemy teraz zrobić, to czekać na dalsze informacje, co dalej, czy tylko chwilowo zawieszamy rozgrywki, czy będą jakieś dalej idące konsekwencje. Nie dziwię się, że taka decyzja zapadła, bo sprawa jest bezprecedensowa. Mamy do czynienia z zagrożeniem ludzkiego zdrowia – przyznaje Bogusław Trojan, prezes MKS Lublin.

W podobnym tonie wypowiada się Robert Lis, trener zespołu mistrzyń Polski: – Skoro takie są zalecenia, to taka decyzja musiała zapaść. Jeżeli odwoływane są spektakle na około 60 osób, to spotkanie piłki ręcznej, mimo że bez kibiców, ale gdzie też przewinie się około 50 osób, również musiało być odwołane.

To logiczna decyzja. Sytuacja rozwija się bardzo dynamicznie, ale jeśli sport miałby odbywać się bez kibiców, lepiej przełożyć mecze. Musimy to wszystko przeczekać. To jest tylko sport, zdrowie jest ważniejsze. Świat nie zawali się od tego, że rozgrywki zostaną zawieszone czy nawet od tego, że jeden sezon mógłby skończyć się wcześniej – mówi szkoleniowiec.

– Trzeba wierzyć, że to słuszna decyzja. Czasem lepiej dmuchać na zimne niż doprowadzić do tragedii i później powiedzieć „można było zrobić inaczej”. Jesteśmy zaniepokojone tym, co się dzieje – dodaje bramkarka MKS, Weronika Gawlik. Co z treningami? – Do poniedziałku mamy wolne. Zobaczymy, co zmieni się do tego czasu. Wtedy podejmiemy kolejne decyzje – powiedział w czwartek Robert Lis.

Zawodniczki MKS Perła w weekend zastosowały się do zasady #ZostańWDomu W sobotę na klubowym profilu na Facebooku znalazły się ich zdjęcia, jak czytają książki, grają w gry itp.