Przypomnieli, kto jest czyim szefem

Po tym, jak na nadzwyczajnej sesji rady powiatu krasnostawskiego w sprawie sytuacji w Muzeum Regionalnym związkowcy z „Solidarności” dowiedzieli się, że starosta nie wiedział o kilku służbowych wypadach dyrektora Andrzeja Gołąba, postanowili przygotować opinię prawną, by wyjaśnić Andrzejowi Leńczukowi, że to on jest jedynym zwierzchnikiem szefa Muzeum. Gołąb wyjaśniał, że kilka delegacji podpisała mu… księgowa.

Związkowcy z „Solidarności” muzealnej, mający swoich przedstawicieli w załodze Muzeum Regionalnego w Krasnymstawie, postanowili wysłać do przewodniczącego rady powiatu krasnostawskiego Witolda Boruczenki i szefa komisji rewizyjnej Marka Piwki opinię prawną, przypominającą staroście, że to on jest służbowym przełożonym dyrektora instytucji kultury. Na nadzwyczajnej sesji poświęconej sytuacji w Muzeum, która odbyła się w lipcu br., radni, ale też obecni na posiedzeniu związkowcy przecierali oczy ze zdumienia, gdy usłyszeli, że Andrzej Leńczuk nie miał pojęcia o kilku służbowych wyjazdach dyrektora jednostki Andrzeja Gołąba do Lublina, bo ten ich nie zgłaszał.

Dyrektor zaś stwierdził, że zlecenie wyjazdu czasami podpisywała księgowa Muzeum. Dlatego związkowcy postarali się o opinię prawną, by odpowiedzieć staroście na pytanie, czy jest on służbowym przełożonym dyrektora samorządowej instytucji kultury. Choć brzmi to jak żart, bo wiadomo przecież, że Gołąba na stanowisko dyrektora powołał zarząd powiatu, a Andrzej Leńczuk zawierał z nim umowę o pracę, to jednak związkowcy mimo wszystko postanowili staroście o kilku istotnych kwestiach przypomnieć, ale też przestrzec go, by w przyszłości podobne sytuacje nie miały miejsca.

Z opinii przygotowanej przez mecenasa Grzegorza Trejgela z Lublina jasno wynika, że starosta krasnostawski jest zwierzchnikiem służbowym dyrektora Gołąba i wykonuje wobec niego w ramach jego stosunku pracy wszelkie czynności z zakresu prawa pracy. To oznacza, że starosta udziela lub nie wyraża zgody na urlop dyrektora, wydaje mu polecenia służbowe dotyczące jego pracy, wyraża zgodę lub udziela delegacji służbowych i je zatwierdza oraz ma prawo kontrolować sposób wykonywania obowiązków przez dyrektora. W kompetencji dyrektora Muzeum pozostaje natomiast zarządzanie personelem jednostki.

Andrzej Leńczuk przesłaną przez związkowców opinię zna, ale nie chciał jej komentować. Gdy rozmawialiśmy z nim na ten temat, poinformował, że przebywa na urlopie i nie może się do niej odnieść.

Po tak szczegółowej opinii starosta Leńczuk zapewne będzie miał oko na wyjazdy dyrektora Gołąba, choćby ten udawał się nawet do oddalonej o 10 km od Krasnegostawu Siennicy Różanej… (s)