Przytyk poszedł w eter

Starosta chełmski chwali współpracę z częścią samorządów, a tych, którzy „przeszkadzają”, planuje przeczekać – o czym mówił podczas otwarcia drogi powiatowej w Bukowie Wielkiej. – Starosta chwali współpracę z gminami, które nie dokładają do powiatowych dróg. To bardzo dobry kierunek i też otwarci jesteśmy na taką współpracę – ironizuje burmistrz Siedliszcza.

12 czerwca, w Bukowie Wielkiej (gmina Sawin), odbyło się oficjalne zakończenie jednego z większych remontów dróg w ostatnich latach. Powiat położył nowy asfalt na prawie 20-kilometrowym odcinku z Sawina do Rudy i z Bukowy Małej przez Bukowę Wielką do Średniego Łanu. Na fetę oprócz lokalnych samorządowców przyjechali: wicewojewoda lubelski Robert Gmitruczuk oraz członek zarządu województwa lubelskiego Zdzisław Szwed, a za nimi publiczna telewizja.

Ale pierwsze skrzypce starał się grać oczywiście starosta Piotr Deniszczuk. Podczas swojego wystąpienia, które małżonka starosty, Zdzisława, nagrała i umieściła w internecie, chwalił współpracę ze wspaniałym ludźmi, wymieniając przy tym byłych i obecnych radnych powiatowych z gminy Sawin. Zapowiadał kolejne inwestycje, żartując, że to przypadek, że lokowane są akurat w tej części powiatu (to okręg wyborczy starosty – przyp. red). Chwalił koalicję z PiS i nie omieszkał wspomnieć o swoich sukcesach, za które uznaje wyremontowanie w ciągu poprzedniej i trwającej kadencji 300 km dróg.

– Wspieramy wójtów przy budowie dróg gminnych, czemu służą scalenia – mówił i nie omieszkał wypomnieć, że jego poprzednicy zawalili duży projekt scaleń, przez co powiat musiał zwrócić prawie 4 mln zł. – Można było zrobić drogi i więcej zbudować, nie rozumiem takich działań – mówił.

Nawiązał też do, nie zawsze dobrze układającej się jego zdaniem, współpracy powiatu z gminami.

– Ta współpraca to jest podstawa, bo gdybyśmy z Jurkiem (wicestarostą Kwiatkowskim – przyp.red.) wezwali wójtów na naradę i próbowali ustalić, gdzie zbudować drogi, to nigdy nigdzie byśmy nie zbudowali. Prawdopodobnie zakończyłoby się to jedną wielką awanturą i porozumienia by nie było. Staramy się opracowywać taki konsensus, współpracować tam, gdzie się da. Tam, gdzie wójtowie i burmistrzowie nie są do współpracy, przeszkadzają, poczekamy na lepsze czasy – drwił do mikrofonu.

W domyśle chodzi oczywiście o samorządowców z grupy G9, z którą Deniszczuk był w koalicji w poprzedniej kadencji, a z którymi poróżnił się przed wyborami. Ale jej przedstawiciele nie czują się obrażeni a wręcz chwalą nowy kierunek, w jakim idzie starosta. – Starosta zachwala współpracę z gminami, które nie dokładają do remontów powiatowych dróg. Bardzo nam się to podoba i też jesteśmy otwarci na taką współpracę – żartuje Hieronim Zonik, burmistrz Siedliszcza.

Bo rzeczywiście Sawin do zakończonego remontu nie dołożył złotówki a gmina Wierzbica, której wójtem jest żona starosty, albo nie dokłada wcale, albo rzuci coś „od oka”.

– A już na poważnie: jeśli pan starosta chce współpracy przy remontach swoich dróg, które znajdują się na terenie naszej gminy, to przecież nikt nie przeszkadza mu wyjść do nas z jakąś propozycją. Ja zawsze mówiłem, że jestem otwarty, ale żadnej inicjatywy ze strony powiatu nie było. My przecież, zgodnie z jego sugestią, nie powinniśmy się wtrącać w sprawy powiatu – kwituje H. Zonik. (bf)