Psie spacery na wokandzie

Batalia o wpuszczenia czworonogów do Ogrodu Saskiego trwa od czterech lat.

W najbliższą środę, 20 czerwca, w Naczelnym Sądzie Administracyjnym w Warszawie odbędzie się rozprawa w sprawie regulaminu Ogrodu Saskiego w Lublinie. Dwóch mieszkańców Lublina od kilku lat walczy z miastem o to, by do historycznego i jedynego w centrum parku można było wyprowadzać psy.


Spór ciągnie się od 2014 roku. Po rewitalizacji Ogrodu Saskiego wszedł w życie przegłosowany przez radę miasta regulamin tego parku, który zakazuje wprowadzania psów (z wyjątkiem psów przewodników niewidomych).

Z tym zapisem regulaminu nie zgodzili się dwaj lublinianie: Bartłomiej Bałaban i Andrzej Jaworski z nieformalnej społeczności „Lublin z Psem”. Zaskarżyli miejską uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który w pierwszym orzeczeniu uznał, że obaj aktywiści nie mają interesu prawnego w sprawie. Inaczej stwierdził NSA, do którego odwołali się, wsparci przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Sprawa wróciła do merytorycznego rozpatrzenia na wokandę WSA. Wyrok zapadł latem 2017 roku. Lubelski sąd oddalił wówczas skargę aktywistów. Sędziowie uznali miejski regulamin, uzasadniając, że jego zapisy są należycie wyważone. Decydujące znaczenie w sprawie miał historyczny charakter ogrodu.

Również i w tym przypadku aktywiści nie złożyli broni. Złożyli kolejną kasację.

– Jesteśmy za tym, by psy mogły wchodzić ze swoimi właścicielami do ogrodu. Nie rozumiemy komentarzy, że takie rozwiązanie doprowadzi do zanieczyszczenia parku odchodami. To już kwestia kultury właścicieli, a to dwie oddzielne rzeczy. Przydałyby się pojemniki na odchody psów, a tych w Śródmieściu praktycznie nie ma. Da się pogodzić to, by miasto było czyste, a zarazem przyjazne czworonogom  – mówi Bartłomiej Bałaban.

Rozprawa odbędzie się 20 czerwca o godz. 14. BCH