PSL się godzi, G9 połączy?

Partie i ugrupowania z powiatu chełmskiego zbierają siły przed wyborami. W PSL wewnętrzna mobilizacja i zakopywanie „wojennego” topora a w G9 rozmowy z SLD i BAS o wspólnym starcie. Wyborczy zegar już tyka.

Ziemskie PSL jako pierwsze wyłożyło karty na stół i pokazało kandydatów do najbliższych wyborów na wójtów i radnych powiatowych. Ale goście „chłopskiej majówki”, podczas której odbył się konwent samorządowy, mogli zobaczyć prezentacje tylko części kandydatów. Wójt Białopola Henryk Maruszewski stwierdził, że to falstart i nie chciał być prezentowany zebranym. Uwagę zebranych zwróciła nieobecność niektórych, bardzo do tej pory bliskich współpracowników szefa ludowców, starosty Piotra Deniszczuka. Na imprezie nie było radnej i członka zarządu powiatu Beaty Augustynek, która nie była też prezentowana jako kandydatka do najbliższych wyborów. Nie było Jerzego Kieliszka, szefa PSL z Rejowca. Podobno nie podoba im się układanka Deniszczuka, który radnej zamiast „jedynki” proponuje dalsze miejsce na liście i zamiast na związanego od lat z PSL Kieliszka postawił w Rejowcu na przejętą niedawno z G9 Dorotę Łosiewicz. Ale oprócz tych symptomów podziału widać w PSL też zwieranie szeregów przed wyborami. Na zebraniu zarządu powiatowego PSL Kazimierz Smal, wójt Rudy-Huty i szef tamtejszych struktur, wygłosił przemowę, za którą nagrodzono go brawami. Kojarzony do tej pory jako wewnątrzpartyjna opozycja Deniszczuka (m.in. ze względu na bliską współpracę z Adamem Rychliczkiem i Markiem Słupczyńskim, który na początku kadencji chciał walczyć o fotel starosty z Deniszczukiem) mówił o pozostawieniu za sobą sporów i podziałów oraz wskazywał, że siła PSL tkwi w jedności. A podczas majówki Deniszczuk kilkakrotnie witał A. Rychliczka, odznaczył medalem i przedstawiał jako kandydata na radnego do sejmiku województwa lubelskiego.

– Rzeczywiście Kazimierz Smal przyznał, że po tym, co zostało zrobione w jego gminie i powiecie, widzi realne działania i chociaż do tej pory startował na wójta z własnego komitetu, to tym razem pójdzie z komitetu PSL – mówi Piotr Deniszczuk. – Przyznał mi też rację, że jako pierwszy „rozszyfrowałem” Józefa Zająca (senator Zając, który uzyskał mandat dzięki PSL, zmienił orientację i zapisał się do partii Jarosława Gowina, gdy ta weszła do rządzącej koalicji – przyp. red.).

Mobilizację widać po stronie największego konkurenta PSL a obecnego koalicjanta w powiecie, czyli grupy G9. Do grupy dołączył Andrzej Chrząstowski, wójt Wierzbicy. Związany z SLD Chrząstowski naturalnie ciągnie za sobą elektorat lewicy, która nie będzie wystawiała swojego komitetu do powiatu, podobnie zresztą jak Platforma Obywatelska, na której głosy G9 będzie liczyć. G9 cały czas stara się porozumieć z powstałą niedawno Bezpartyjną Akcją Samorząd 2018, firmowaną przez wójtów, którzy wyszli z grupy. Są to: Wiesław Kociuba i Roman Kandziora oraz byli wójtowie Dubienki i Sawina: Henryk Grządkowski i Andrzej Mazur. BAS tworzą też radni powiatowi Andrzej Derlak i Paweł Ciechan.

Chociaż rozmowy o ewentualnej współpracy, albo niewchodzeniu sobie w drogę trwają, to między liderami grup są zaszłości, które ciężko pokonać. Podczas spotkania G9, Tadeusz Górski z góry i otwarcie zapowiedział, że może współpracować z BAS, ale nigdy nie poprze kandydatury P. Ciechana na starostę. Z drugiej strony możliwości współpracy nie widzi podobno R. Kandziora, który ma za złe, że G9 nie wsparło go w czasie referendum w sprawie jego odwołania, a byli wójtowie z Dubienki i Sawina, Grządkowski i Mazur – nie wiedzieć czemu – dzisiaj uważają się za silnych i chcą rozkładać karty. Najwyraźniej niektórzy zapomnieli, dlaczego i w jakich okolicznościach przegrali ostatnie wybory, a wyborcy ostatnio ich kompetencje ocenili jako marne. Głosem rozsądku w BAS jest na pewno W. Kociuba i z nim toczą się główne rozmowy.

Tymczasem ktoś anonimowo wysłał do redakcji informację, że z G9 usunięto T. Górskiego i Zdzisława Krupę, wójta gminy Rejowiec Fabryczny. – O niczym nie wiem. Ktoś chyba próbuje skłócić nas między sobą, albo wmówić, że w grupie coś złego się dzieje – mówi Górski. Podobnie mówią pozostali członkowie G9. Ale „donos” nie był przypadkowy, bo wójtowie komentowali między sobą, że Górski i Krupa trzymają z G9, a chodzą po imprezach organizowanych przez PSL Deniszczuka. Na wspomnianej już chłopskiej majówce Deniszczuk oficjalnie przedstawiał burmistrza i wójta jako kandydatów, których PSL będzie popierało w wyborach.

Ale szyki PSL, G9 i BAS może pokrzyżować PiS. W ostatnich wyborach partia wprowadziła dwóch radnych do powiatu, ale przy dzisiejszym rozkładzie sił w kraju i prognozach dla województwa PiS może mieć więcej radnych. A mandatów do podziału będzie teraz tylko 19. Bogumił Fura