Psychiatrzy spokornieli

Psychiatrzy z chełmskiego szpitala chyba nie wytrzymali próby sił. Wypowiedzeniami z pracy chcieli wywalczyć podwyżki. Ale zamiast nich dostali zapowiedź likwidacji przynoszącego straty oddziału. Podobno pokornie wrócili do pracy.

O zamieszaniu na psychiatrii pisaliśmy przed tygodniem. Z końcem roku doktorom wygasły umowy kontraktowe. Lekarze chcieli podwyżek. Po negocjacjach dyrektor zgodził się na stawki wyższe o 2 zł za godzinę. Ale lekarze złożyli oferty wyższe o 7 zł. To doprowadziło do ostrego spięcia. Podczas rozmowy z lekarzami stronę kolegów trzymała kierownik oddziału Sylwia Raszczepkin, co podobno mocno rozsierdziło dyrektora Jacka Buczka i przez co dał jej wypowiedzenie z pracy. Po szpitalu poszła pogłoska, że oddział zostanie zredukowany, co może wiązać się ze zwolnieniami. Sytuację zaogniły wypowiedzenia, które złożyli też inni lekarze.
– Postawiłem swoje warunki, rozpisałem konkurs, zostałem zmuszony do wstrzymania przyjęć na oddział i jeżeli nie znajdą się chętni do pracy, to 1 marca będziemy ewakuować pacjentów i zamkniemy oddział – mówił wzburzony dyrektor. – Jeżeli oddział przynosi 700 tys. zł straty, to najpierw robi się wszystko, żeby ją zminimalizować, a dopiero potem rozmawia o podwyżkach.
Gorzkich słów doktorom Buczek nie szczędził podczas spotkania z pracownikami zespołu psychiatrii. Nie omieszkał wytknąć, że faktury, które kontraktowi psychiatrzy wystawiają szpitalowi, wahają się od 13 do 19 tys. zł miesięcznie. Kwoty wywołały ogromne zdumienie i komentarze wśród niższego personelu.
Dyrektor dał lekarzom ultimatum. Jeżeli zamierzają startować w konkursie i chcą nadal pracować w szpitalu, to chciał wiedzieć o tym do czwartku (23 lutego). Po kolejnym spotkaniu doszło do porozumienia. Podobno lekarze spokornieli i przyjęli warunki dyrektora. – Psychiatrzy wracają do pracy na dotychczasowych zasadach, bierzemy się ostro do roboty, co przyniesie korzyści nie tylko pacjentom, ale i nam wszystkim – mówi dyrektor Buczek.
Kierownikiem zespołu nadal będzie
S. Raszczepkin, której J. Buczek cofnął wypowiedzenie. (bf)